Witam
Koledzy zwracam się z następującym zapytaniem: przyjechałem niedawno do Warszawy do pracy z małego mazurskiego miasteczka i chciałem nawiązać nowe znajomości, poznać miasto. Niestety, mój problem polega na tym, że od płci przeciwnej słyszę zawsze, że mam "bezpłciową" sylwetkę i wyglądam jak "pipa". Jest to prawdą, bo nigdy w życiu nie uprawiałem żadnego sportu. Załamuje mnie to. Przykro jest coś takiego słuchać. Postanowiłem coś z tym zrobić. Czy ktoś z kolegów tu obecnych jest z Warszawy i mógłby doradzić dobrą siłownię, gdzie jest jakiś instruktor, który doradzi profesjonalnie, a nie na zasadzie "płać i rób co chcesz"? A może ktoś z kolegów ma siłownię i wiedzę i chciałby odpłatnie pomóc mi zrobić coś z ciałem? Bardzo proszę o radę. Dołuje mnie już to. Udowodnię wszystkim, którzy po mnie jadą, że mnie też stać, by wyglądać. Czy pomoże ktoś? Proszę...
Koledzy zwracam się z następującym zapytaniem: przyjechałem niedawno do Warszawy do pracy z małego mazurskiego miasteczka i chciałem nawiązać nowe znajomości, poznać miasto. Niestety, mój problem polega na tym, że od płci przeciwnej słyszę zawsze, że mam "bezpłciową" sylwetkę i wyglądam jak "pipa". Jest to prawdą, bo nigdy w życiu nie uprawiałem żadnego sportu. Załamuje mnie to. Przykro jest coś takiego słuchać. Postanowiłem coś z tym zrobić. Czy ktoś z kolegów tu obecnych jest z Warszawy i mógłby doradzić dobrą siłownię, gdzie jest jakiś instruktor, który doradzi profesjonalnie, a nie na zasadzie "płać i rób co chcesz"? A może ktoś z kolegów ma siłownię i wiedzę i chciałby odpłatnie pomóc mi zrobić coś z ciałem? Bardzo proszę o radę. Dołuje mnie już to. Udowodnię wszystkim, którzy po mnie jadą, że mnie też stać, by wyglądać. Czy pomoże ktoś? Proszę...
Krzysztof Piekarz
