No jedzenie stołówkowe na obozach sportowych to kpina z zasad zdrowego odżywiania.
O węgle się tak bardzo nie martw, raczej musisz troszczyć się o podaż bialka bo ta napewno nie będzie wysoka w posiłkach które bedą Ci serwować, bo kilka plasterków szynki Ci napewno nie wystarczy. Jeśli jesteś w stanie zabrać ze sobą na oboz własne jedzenie, to weź sobie serkow wiejskich /zabierają niewiele miejsca w plecaku i nie są bardzo drogie/ - dobrze było by też zabrać puchę z białkiem w prochu tak żeby gdzieś miedzy treningami podpić z shejkera. Batony białkowe są też bardzo dobrym wyjściem.
Na 100 % w posiłkach stołówkowych nie uświadczysz zdrowych tłuszczy... dlatego suplementacja omegą-3 była by wskazana.
Do tego multiwitamina i powinno wystarczyć...
Niestety suplementy trochę kosztują, a w polsce zawodnicy klubowi nie zawsze mają sponsoring więc koszty są jakie są...
O węgle się tak bardzo nie martw, raczej musisz troszczyć się o podaż bialka bo ta napewno nie będzie wysoka w posiłkach które bedą Ci serwować, bo kilka plasterków szynki Ci napewno nie wystarczy. Jeśli jesteś w stanie zabrać ze sobą na oboz własne jedzenie, to weź sobie serkow wiejskich /zabierają niewiele miejsca w plecaku i nie są bardzo drogie/ - dobrze było by też zabrać puchę z białkiem w prochu tak żeby gdzieś miedzy treningami podpić z shejkera. Batony białkowe są też bardzo dobrym wyjściem.
Na 100 % w posiłkach stołówkowych nie uświadczysz zdrowych tłuszczy... dlatego suplementacja omegą-3 była by wskazana.
Do tego multiwitamina i powinno wystarczyć...
Niestety suplementy trochę kosztują, a w polsce zawodnicy klubowi nie zawsze mają sponsoring więc koszty są jakie są...
.. kup jedno i będzie dobrze... 