Konioo - jest tak ze jak wygladasz jak szafa trzy drzwiowa to nikt cię raczej napadal nie będzie chybą ze ma personalnie coś do ciebie konkretnie - taki wygla odstrasza potencjalnych napastnikow - to raz. Zdobywanie pewnosci siebie oraz opanowania stresu trening kontaktowy uczy - natomiast trzeba mieć w sobie to coś co pozwoli się rozwinąć. Jak ktoś tego nie ma to trening będzie przekładal sie tylko praktycznie na zawodody - podświadome poczucie bezpeiczeństwa na zawodach powodowane przez sędzów wlasnego trenera, lekarzy na sali i karetki w pogotowiu pod salą, czesto obejrzane walki przeciwnika oraz poczucie określonego czasu trwania - nawet jak ktos sobie tego nie uświadamia to to oraganiuje mu podaczas walki bezpieczną przestrzeń. Bardzo często taki ktoś jest bardzo pewny siebie na sali, zawodach (ringu) i ma te odruchy podczas walki w miarę bezpiecznych warunkach - on i inni myślą na tej podstawie że na ulicy też sobie da radę. I tu ten winosek jest błedny - jeśli ten zawodnik potrafi w sytuacji stresu i niewiadomej , opanować strach, zapomnieć o nim, o wszystkim poza walką to sznasa ze se obroni jest duża - jesli tego strachu nie opanuje to zadne odruchy mu nie pomogą dostanie wklep i tyle.
Dla przykładu podam jeden przypadek - ladnych kilka lat temu (jakieś 8) bylem z kolegą ćwiczacym od ponad 6 lat kicka (zawody, sraringi - wszystko) w klubie Bluesowym w Rzeszowie - wychodząc zobaczylem że gostek szarpie dziewczyne a nikt jej nie pomaga, podszedłem do gościa i kazałem mu przestać - moment znaleźli się pomocnicy ze 4 ich bylo - mlody i głupi byłem, ale myślalem że mam kolege i zaczołem ich kasować, właśnie chyba 2 podciolem kiedy zobaczylem jka kolega sier...ala ile sił w nogach - efekt? - 3 mies dochodzenia do siebie po tym jak to ja znalazlem się na glepie i na butach. Przyslowie ze i Herkules dupa kiedy ludu kupa sprawdza sie doskonale. Ciesze sie tylko ze nic mi się narawdę poważnego i nieodwaracalnego nie stalo.
Kolega przestał być moim kolegą, oraz organoleptycznie przekonal mnie do sluszności tego co słyszalem i co piszę.
Ring, żadne najbardziej brutalne walki w klatkach przy ulicy wymiękają - ludzie co w biorą udzial w tych zawodach mogą mieć psychikę na tyle odporną ze się bedą mogli bronić, ale to wcale nie znaczy ze kazdy znich taką ma.
Dla przykładu podam jeden przypadek - ladnych kilka lat temu (jakieś 8) bylem z kolegą ćwiczacym od ponad 6 lat kicka (zawody, sraringi - wszystko) w klubie Bluesowym w Rzeszowie - wychodząc zobaczylem że gostek szarpie dziewczyne a nikt jej nie pomaga, podszedłem do gościa i kazałem mu przestać - moment znaleźli się pomocnicy ze 4 ich bylo - mlody i głupi byłem, ale myślalem że mam kolege i zaczołem ich kasować, właśnie chyba 2 podciolem kiedy zobaczylem jka kolega sier...ala ile sił w nogach - efekt? - 3 mies dochodzenia do siebie po tym jak to ja znalazlem się na glepie i na butach. Przyslowie ze i Herkules dupa kiedy ludu kupa sprawdza sie doskonale. Ciesze sie tylko ze nic mi się narawdę poważnego i nieodwaracalnego nie stalo.
Kolega przestał być moim kolegą, oraz organoleptycznie przekonal mnie do sluszności tego co słyszalem i co piszę.
Ring, żadne najbardziej brutalne walki w klatkach przy ulicy wymiękają - ludzie co w biorą udzial w tych zawodach mogą mieć psychikę na tyle odporną ze się bedą mogli bronić, ale to wcale nie znaczy ze kazdy znich taką ma.
bujing yishi bu zhang yi zhi
(z pierwszą częścią, bo co do drugiej się zgadzam - ze swojego doświadczenia). Ja na przykład tak nie odebrałem słów Yanga.