Parę razy przewineły mi się na tym forum porady, żeby zmieniać co jakiś czas liczbę dostarczanych kalorii, właśnie po to, by organizm nie "przyzwyczaił się" do ich niskiej kalorii. W sumie brzmi sensownie.
Pytanie brzmi, w jaki sposób to zmieniać? Przez jeden dzień w tygodniu dostarczać więcej kcal, czy może lepiej np. przez trzy dni raz na dwa tygodnie? I o ile więcej - 300kcal starczy? Jestem na 1200 kcal (przy 172cm i 64kg). Czy dobrze jest też w drugą stronę, czasem dostarczyć mniej, czy lepiej nie?
I przy okazji: czy w dni treningowe* powinnam spożywać więcej kcal, czy nie jest to konieczne?
* 2 w tygodniu, 20 min bieżni/orbitreka + ok. 1,5h siłowych + 40 min bieżni/ 30 min orb
Z góry dzięki za wszystkie wskazówki.
Pytanie brzmi, w jaki sposób to zmieniać? Przez jeden dzień w tygodniu dostarczać więcej kcal, czy może lepiej np. przez trzy dni raz na dwa tygodnie? I o ile więcej - 300kcal starczy? Jestem na 1200 kcal (przy 172cm i 64kg). Czy dobrze jest też w drugą stronę, czasem dostarczyć mniej, czy lepiej nie?
I przy okazji: czy w dni treningowe* powinnam spożywać więcej kcal, czy nie jest to konieczne?
* 2 w tygodniu, 20 min bieżni/orbitreka + ok. 1,5h siłowych + 40 min bieżni/ 30 min orb
Z góry dzięki za wszystkie wskazówki.

Mother north - how can they sleep while their beds are burning?
Krzysztof Piekarz
Ale sorry jeśli robię takie wrażenie, po prostu trochę mi w tym temacie sfd miesza w głowie - zawsze i wszędzie się powtarza, że 1200 to jedna z lepszych i skuteczniejszych diet, a tu się okazuje, że d***
Ale sorry jeśli robię takie wrażenie, po prostu trochę mi w tym temacie sfd miesza w głowie - zawsze i wszędzie się powtarza, że 1200 to jedna z lepszych i skuteczniejszych diet, a tu się okazuje, że d*** [img]../../buziaki/24.gif" alt="" />
.
na długą chwilę zwątpiłam, czy naprawdę tego chcę