Święta, spotkania rodzinne, wyjścia ze znajomymi, to wspaniałe okazje do wspólnego świętowania. Często połączone są również z większym wyborem niezwykle kuszących potraw. Kuszą one nie tylko z tego powodu, że zabierają zbyt dużo czasu, aby regularnie je przyrządzać, ale również dlatego, że są niezwykle smaczne. 

W toku ewolucji nasz mózg postrzegał produkty o słodkim smaku, jako niezwykłe rarytasy, trudne do zdobycia i występujące jedynie okresowo. Z reguły takich pokarmów nie było również w nadmiernej obfitości. Wtedy nie stanowiło to problemu.

Z drugiej strony pokarmy niosące ze sobą dużą ilość energii, czyli zawierające dużą ilość tłuszczów były postrzegane, jako znakomity zastrzyk energii. Po upolowaniu zwierzęcia cała rodzina/wioska siadała i urządzała małe święto. Podobnie, jak w przypadku produktów słodkich, nie była to jednak codzienność. Wtedy nie stanowiło to problemu. Z tych to powodów nasz mózg bardzo docenia produkty słodkie i zawierające dużą ilość kalorii. 

duża ilość jedzenia

Jeśli zadałbym pytanie szerokiemu gronu Czytelników: co tak naprawdę lubisz spożywać? Zdecydowana większość odpowiedziałaby, że najbardziej cieszy kombinacja słodkiego i tłustego. Ktoś chętny na pączka lub pizzę?

Wiemy już, dlaczego tak łatwo ulegamy pokusie obżarstwa. Tak jesteśmy zaprogramowani. Jednak ten program nie działa poprawnie w 21. wieku. 

Dlatego zapytajmy...

Jak nie dopuścić do obżarstwa?

Przemyślana dieta redukcyjna

To chyba najważniejszy punkt, który warto umówić na początku. Jeśli Twoja dieta redukcyjna jest mądrze skonstruowana i nie ogranicza w nadmiernej ilości kalorii (dot. zwłaszcza dłuższego odcinka czasu), jest duża szansa, że przypadkowe jednorazowe obżarstwo nie będzie stanowiło problemu. Jednak jeśli jedyne, o czym codziennie myślisz od kilku dni, jest to, jakby to było wspaniale znów się najeść, jest to zły objaw. Najprawdopodobniej, gdy już pojawi się okazja do obżarstwa, żadne z poniższych zaleceń nie będzie miał praktycznego zastosowania…

Dobrze się wyśpij przed obżarstwem

Jak wykazują badania, osoby niewyspane podejmują mniej racjonalne decyzje kulinarne, podświadomie szukając posiłków o wyższej zawartości kalorii. Jeśli akurat taka noc trafi się przed planowaną ucztą, niestety jest duża szansa, że zjesz znacznie więcej, niż planowałeś. A nawet więcej, niż miałoby to miejsce po dobrze przespanej nocy. 

Zadbaj o redukcję stresu

Stres i sen są w tym aspekcie jak bracia. Zarówno osoba niewyspana, jak i zestresowana ma dużą szansę, podczas obżarstwa, zjeść więcej niż powinna. Jak tylko możesz, postaraj się zredukować stres. Adaptogeny mogą również wspomóc to postanowienie. 


Zaplanuj z góry menu

Jeśli tylko masz wpływ na to, co będzie spożywane podczas biesiadowania, spróbuj zasugerować, choćby częściowy, wybór zdrowszych analogicznych propozycji. Jeśli będziesz musiała wybierać, a równie wysoko cenisz smak słodki, jak tłusty, wybieraj propozycje wysokowęglowodanowe, a nie wysokotłuszczowe. 

Zacznij od posiłków wysokobiałkowych

Jak potwierdzają badania, jeśli biesiadowanie zaczniesz od posiłków wysokobiałkowych, jest szansa na to, że końcowo zjesz mniej kalorii, a przy okazji odżywisz swoje mięśnie.

Dbaj o właściwe nawodnienie w trakcie całej biesiady

Popijanie dużej ilości wody lub innych napojów bezkalorycznych, może tłumić nadmierny apetyt. A to również doprowadzić może do mniejszego obżarstwa.

Warzywa Twoim sprzymierzeńcem

Zanim przejdziesz do konsumpcji dań zawierających największą ilość energii - zostaw je na koniec - zjedz niskokaloryczne sałatki/surówki. To również wypełni Twój żołądek, dając odczucie sytości. Owoce, w tym miejscu, mogą jednak nie być tak korzystnym wyborem.

Uległaś w pokusie - trudno.

Jak minimalizować zatem skutki uboczne obżarstwa?

Gdy wiesz, że czeka cię niedługo uczta, wykonaj intensywny trening siłowy na kilka godzin przed jej rozpoczęciem. W ten sposób skierujesz dużą część kalorii do mięśni, które będą poszukiwać sposobów uzupełnienia energii.

Nie ograniczaj kalorii przed planowanym obżarstwem. Choć wydaje się to dobrą strategią - celujemy w mniejsze spożycie energii - przebieg obżarstwa może okazać się zupełnie inny. Gdy przystępujesz głodna do uczty, głodna, bo przecież ograniczyłaś uprzednio kalorie, jest duża szansa, że podczas niekontrolowanego obżarstwa, zjesz więcej kalorii, niż wtedy, gdybyś przystępowała do niej lekko najedzona. 

Jeśli możesz, wracaj ze spotkania pieszo. W ten sposób wydatkujesz dodatkową energię, której z pewnością zgromadziło się dużo podczas obżarstwa. Trudno, dokonało się - obżarstwo wygrało. Nie załamuj się jednak - pamiętaj, że smutek i depresja, które mogą pojawić się, jako poczucie winy po obżarstwie, mogą skutkować zwiększeniem apetytu. Czyżby szykowało się kolejne obżarstwo…? Mam nadzieję, że nie…!

Komentarze (0)