KAROL__ - rozumiem, ale pisałem o ludziach, którzy przychodzą na siłownie żeby podziwiać się w lustrze i od czasu do czasu zrobią przerwę na wykonanie serii.
Na silkę chodzę dla zdrowia, kondycji, dobrego samopoczucia, wzmocnienia mięśni, a nie po to aby się przez półtorej godziny oglądać w lustrze. Dlatego z mojego punktu widzenia koleś, który pompuje na siłowni tego bicepsa, mierzy go taśmą krawiecką i napina się podziwiając swoje odbicie jest po prostu śmieszny, marnuje czas i zdrowie, no ale to jest moje prywatne zdanie.
On pewnie myśli to samo o mnie - biega taki na bieżni, jeździ na rowerku, wiosłuje, coś tam poćwiczy na ciężarach, ale co z tego jak nigdzie mu nie przyrasta.
Niedawno słyszałem na silce jak dwie laski komentowały takiego jednego ziomka co to się tak prężył, fuczał i stękał na ławeczce pod setką. Podniósł raz - 2 gości po bokach - Polacy za pewne, bo przecież Angola to by się chyba bał poprosić, no nie KAROL__? Potem wstał i paradował po sali z rękami napiętymi przed sobą - dosłownie tak jak trójboiści w tych koszulach specjalnych, gdzie tak ręce trzymają z przodu, bo ta koszula taka ciasna - tylko u niego jakoś tej koszuli nigdzie nie było widać, ale chodził dumnie, do lustra zaglądał - i te panienki wtedy miały z niego niezły polew, że aż mi się go trochę żal robiło. Zwłaszcza iż ważąc na oko jakieś 20 - 25 kg więcej niż ja, podniósł zaledwie 10 kg więcej i do tego tyle szumu wokół tego było.