Witam Serdecznie,
Interesuje mnie jak wygląda wasze poranne bieganie :> Jecie przed bieganiem? po bieganiu? czy może przed i po bieganiu?
Ile czasu na to poświęcacie? Ja staram się poświęcać godzinę, ale ciężko momentami wybudzić się z trybu ZOMBIE :) i najzwyczajniej wstać, włożyć buty, dres i gnać w świat :)
Na moim przykładzie:
Do pracy mam na 8:30
Wstaję do pracy gdy nie biegam o 7:20-25 (do pracy jadę z 30min)
Wstaję o 6:00 gdy biegam - trwa to ok 60 minut.
Przeważnie nie udaje mi się wstać na 6:00, przestawiam budzik zmęczony wczorajszym dniem i tak w kółko. Możliwe, że to "zaburzenia" silnej woli, ale musi być coś, co napewno pomoże każdemu ruszyć dupsko :)
Bieganie wieczorami z mojej strony odpada, ponieważ wtedy mam basenik i tego nie moge odpuścić :)
Jak wy sobie radzicie? Z góry dziękuje za odpowiedzi. Pozdrawiam!
Interesuje mnie jak wygląda wasze poranne bieganie :> Jecie przed bieganiem? po bieganiu? czy może przed i po bieganiu?
Ile czasu na to poświęcacie? Ja staram się poświęcać godzinę, ale ciężko momentami wybudzić się z trybu ZOMBIE :) i najzwyczajniej wstać, włożyć buty, dres i gnać w świat :)
Na moim przykładzie:
Do pracy mam na 8:30
Wstaję do pracy gdy nie biegam o 7:20-25 (do pracy jadę z 30min)
Wstaję o 6:00 gdy biegam - trwa to ok 60 minut.
Przeważnie nie udaje mi się wstać na 6:00, przestawiam budzik zmęczony wczorajszym dniem i tak w kółko. Możliwe, że to "zaburzenia" silnej woli, ale musi być coś, co napewno pomoże każdemu ruszyć dupsko :)
Bieganie wieczorami z mojej strony odpada, ponieważ wtedy mam basenik i tego nie moge odpuścić :)
Jak wy sobie radzicie? Z góry dziękuje za odpowiedzi. Pozdrawiam!
Gdy ciało cierpi dusza rozkwita...
Krzysztof Piekarz