Witam
nie wiedzialem gdzie wrzucic ten temat wiec jesli zly dzial to przepraszam
Na tym forum natknalem sie na zdanie ze zbyt duze rozciagniecie miesni nog moze zmniejszyc szybkosc w sprintach.
Ja jestem rozciagniety chyba nie najgorzej, bo po rozgrzewce prawie robie szpagat (brakuje okolo 5cm).
I mam pytanie, czy faktycznie zbyt duze rozciagniecie zmniejsza szybkosc? I jesli tak to czy zatrzymac sie na szpagacie czy jeszcze mocniej sie rozciagac?
Dodam, ze mam 14 lat 55kg i 172 cm
Jesli nie macie nic sensownego do powiedzenia to prosze nie wypowiadajcie sie
nie wiedzialem gdzie wrzucic ten temat wiec jesli zly dzial to przepraszam
Na tym forum natknalem sie na zdanie ze zbyt duze rozciagniecie miesni nog moze zmniejszyc szybkosc w sprintach.
Ja jestem rozciagniety chyba nie najgorzej, bo po rozgrzewce prawie robie szpagat (brakuje okolo 5cm).
I mam pytanie, czy faktycznie zbyt duze rozciagniecie zmniejsza szybkosc? I jesli tak to czy zatrzymac sie na szpagacie czy jeszcze mocniej sie rozciagac?
Dodam, ze mam 14 lat 55kg i 172 cm
Jesli nie macie nic sensownego do powiedzenia to prosze nie wypowiadajcie sie
Krzysztof Piekarz


