Ja bym nie zaczynal biegania od interwalow. Do interwalow trzeba miec jakas baze. Jezeli jestes w stanie przebiec 30 minut bez przerwy(okolo 5 km) to mozesz myslec o interwalach. Jesli nie to najpierw zacznij od tego: plan 10 tygodniowy.
Co do interwalow mozna to robic roznie, ja zwykle robie 5-10 minut truchtu na rozgrzewke i potem 10-15 minut interwalow. Jesli biegasz po biezni, to mozesz robic sprinty na prostych odcinkach i trucht po lukach. Jesli nie to np 30 sekund sprint, 30-60 sekund trucht.
Ciekawym treningiem jest tez tabata. Trwa tylko 4 minuty i polega na zrobieniu 8 serii: 20 sekund sprint na 100%, 10 sekund przerwy. Na mnie dziala dobrze, ale zdecydowanie nie jest to cos od czego nalezy zaczynac.
Co do rozciagania to rob zawsze przed bieganiem.
Jesli chodzi o czas biegania, najelpiej biegaj 1-2 godziny po sniadaniu lub wieczorem(rowniez z przerwa po ostatnim posilku).
Bieganie na czczo nie wplynie korzystnie na sile.
Na silowni mozesz cwiczyc normalnie, jak kulturysci(trening silowy).