Wkleje co pisałem o dwóch walkach:
"W sumie obie walki strasznie trudne do wytypowania: GSP teoretycznie powinien sobie poradzić z Pennem, gdyż w przypadku, gdy nie będzie sobie radzić w stójce może próbować obaleń i obijać w parterze...
Odnośnie Machida - Silva to IMO w stójce przewagę ma Machida, na glebie Silva. Machida stójkę ma taką jaką każdy widzi, czyli strasznie niewygodna dla każdego, z kontrami i dużą ilością kopnięć. Obiegowa opinia o Thiago jest taka, że ma mocną stójkę, ale tak: z Drwalem sobie nie radził i głównie zdecydowała fatalna kondycja naszego zawodnika w drugiej rundzie, z Alexandrem jak walczyli w stójce nie wyglądało to jakoś przekonująco i skończył go na ziemi, z Mendesem zaliczył nokdauna i też w stójce sobie nie radził specjalnie i również skończył na glebie. Machida tu powinien mieć przewagę, ewentualnie powinien uważać na jakieś huraganowe ataki z użyciem "cepów" Thiago, żeby się nie naciąć. Na glebie za to lepszy jest Thiago, on wogóle jest lepszym specjalistą od parteru niż stójki tak naprawdę, co prawda oboje mają czarne pasy, ale Machida dostał go niedawno, a Silva wygrywał nawet mistrzostwa Brazylii w
BJJ. Zresztą widać było w walkach ostatnich jak dobrze radził sobie Silva na ziemi, miał szczególnie dobry dosiad i mocne GNP. Machida co prawda BJJ ma OK, skończył Soko, ale on za to ma kiepski bardzo parter, w innych walkach nie było źle, ładnie uciekł z trójkąta Ortiza, ale bez jakiś fajerwerków... Ogólnie lekki faworyt Machida wg. mnie."
oprócz tego uważam, że Fitch poradzi sobie spokojnie z Gono, on jest poziom wyżej, ja widzę tam tylko jakiś lucky shot, żeby Gono to wygrał... Jeśli ma być niespodzianka to może być w walce Parisyana, on może przegrać...