witam
czy macie czasami podobne zajawki jak ja?pytam sie,poniwaz nie wiem czy to jest normalne i wystepuje u wiekszosci czy tylko ja mam tak.glownie chodzi o to,ze podczas wyciskania maxa badz ciezarow zblizonych do maxa sztanga w rekach wydaje sie bardzo lekka jakbym mogl minimalnie zrobic tym ciezarem okolo 5 powtorzen a jednak gdy opuszczam ja do klatki ciezar stawia duzy opor i z ledwoscia wyciskam sztange.nie wiem czym to jest spowodowane;moze to strach przed ciezarem,zle podejscie psychiczne do ciezaru?wczesniejsze moje rekordy w wyciskaniu tzn. obciazenie na sztandze ktore wyciskalem bardzo odczuwalem jak wgniata mi rece lecz dalem rady wycisnac sztange
prosze o wpisywanie sie forumowiczow ,ktorzy maja podobnie jak ja
czy macie czasami podobne zajawki jak ja?pytam sie,poniwaz nie wiem czy to jest normalne i wystepuje u wiekszosci czy tylko ja mam tak.glownie chodzi o to,ze podczas wyciskania maxa badz ciezarow zblizonych do maxa sztanga w rekach wydaje sie bardzo lekka jakbym mogl minimalnie zrobic tym ciezarem okolo 5 powtorzen a jednak gdy opuszczam ja do klatki ciezar stawia duzy opor i z ledwoscia wyciskam sztange.nie wiem czym to jest spowodowane;moze to strach przed ciezarem,zle podejscie psychiczne do ciezaru?wczesniejsze moje rekordy w wyciskaniu tzn. obciazenie na sztandze ktore wyciskalem bardzo odczuwalem jak wgniata mi rece lecz dalem rady wycisnac sztange
prosze o wpisywanie sie forumowiczow ,ktorzy maja podobnie jak ja
Krzysztof Piekarz
ja tak miałem jak robiłem trzymanie sztangi z 160 kg wydawało mi sie ze nwet nie utzrymam tego w rekach... a wziołem i myślałem ze wycisne jeszcze ale niestety