Co do orbitreka to powiem w ten sposób-nie wiem, czemu ale tak właśnie na mnie działa bieganie. Podczas 2-3 godzinnego treningu, na którym są sparingi, jakieś techniki w parterze (gdzie człowiek nieźle się namęczy przecież), to nie spocę się tak, jak podczas jednej godziny biegania :D ! Masakra, nie wiem czemu tak mam, może po prostu mój organizm się zaadoptował do takiej formy wysiłku, a do biegania nie? A może chodzi o stosunek emocjonalny - wszystko co związane ze SW kocham i wkładam w to całe serce, a bieganie traktuję jako przydatne i skuteczne, ale NIESTETY KONIECZNE narzędzie do osiągnięcia pewnych celów. Czytaj - biegam bo muszę/bo to się przydaje.
A jeśli chodzi o to co trenuję to jest to dość skomplikowana sprawa. Jestem w klubie, który robi bardzo bardzo nowoczesne Aikido zmixowane z wieloma elementami z innych SW (jak np. walka w parterze, dużo kopnięć, elementy boksu). Jest problem jak to nazwać - ludzie, którzy trenują tradycyjne Aikido (które większości 'nieobeznanych' kojarzy się z mistyką, tradycją i raczej niską skutecznośćią) mówią o nas, że wyglądamy jak Krav-Magowcy, a Krav-Magowcy śmieją się z nas i mówią, że jesteśmy tradycyjnymi Aikidokami, co próbują udawać, że ćwiczą Krav-Magę :P :P I jak tu dojść z tym wszystkim do ładu? :D
Zrobiłem dzisiaj ten trening drugi raz i powiem jedno - umieram... Normalnie masakra, wypompowuje z człowieka WSZYSTKO. Idę spać, dobranoc Wam :P
A jeśli chodzi o to co trenuję to jest to dość skomplikowana sprawa. Jestem w klubie, który robi bardzo bardzo nowoczesne Aikido zmixowane z wieloma elementami z innych SW (jak np. walka w parterze, dużo kopnięć, elementy boksu). Jest problem jak to nazwać - ludzie, którzy trenują tradycyjne Aikido (które większości 'nieobeznanych' kojarzy się z mistyką, tradycją i raczej niską skutecznośćią) mówią o nas, że wyglądamy jak Krav-Magowcy, a Krav-Magowcy śmieją się z nas i mówią, że jesteśmy tradycyjnymi Aikidokami, co próbują udawać, że ćwiczą Krav-Magę :P :P I jak tu dojść z tym wszystkim do ładu? :D
Zrobiłem dzisiaj ten trening drugi raz i powiem jedno - umieram... Normalnie masakra, wypompowuje z człowieka WSZYSTKO. Idę spać, dobranoc Wam :P
dodatkowo oczyścicie organizm z toksyn.
idzie sie przyzwyczaić


