Co myslicie w ogole o noszeniu noża do samoobrony?
nie polecam.
Czy jest realna szansa obronic sie nim i nie miec lipy z prawem nawet będąc zaatakowanym przez wiele osob?
jest szansa.Ale jak to się mówi,na dwoje babka wróżyła,moze Ci sie udać,a moze Ci sie nie udac i zrobisz komuś zbyt wielką krzywdę a sąd uzna że przekroczyłes granice obrony koniecznej...
Jedno jest pewno,w każdym z tych przypadków bez adwokata na sali sądowej Cie zjedzą.
Jest tez opcja ze mogą Ci ten nóż odebrać(napastnicy)...
No i jest też opcja ze po wyciagnięciu tego noża jakas "siła",moze tzw głos rozsądku,nie pozwoli Ci go użyć...
Czy da sie obronic tak zeby przeciwnika "pociąć" ale nie poprzebijac?
W amoku,gdzie nie myślisz,gdzie działa adrenalina,gdzie nie raz dużo się dzieje z przypadku to tylko naprawde bardzo dobrze wyćwiczeni w walce nozem osobnicy potrafili by typa "zniechęcić" do dalszej walki ale nie zranić go zbyt poważnie.
Ajesli nie, to po **** w ogole tyle tych firm produkuje te noze?
to tak jakby zapytać,po cholere chodzic na SW skoro i tak nie obronimy się gdy zaatakuje nas kilku napastników,a przeciez klubów jest od cholery...
Czy ktos z was nosil kose i jak wygląda polskie prawo odnosnie takiego bagażu?
Ja nosiłem,ale zaprzestałem bo ma to więcej minusów niż plusów.
Sytuacja prawna pod tym wzgledem wyglada tak, że nic Ci nie grozi za samo noszenie kosy.
Oczywiscie moga się zdarzyć nadgorliwcy którzy Ci go zarekwirują,ale z racji tego że żaden paragraf nie zabrania nosić noża to szybko Ci go oddadzą
czy gdyby zatrzmala mnie policja do rutynowej kontroli na ulicy itp, i mialbym przy sobie maczete, to mam pozamiatane ?
na pewno przygotuj się na serie pytań typu po co Ci to i czy używasz tego,pewnie też wielu zdecydowało by się na zarekwirowanie tego.
Natomiast w ustawie o broni i amunicji nie ma nic o tym jako by maczety były zabronione,badż wymagane na nie było pozwolenie.
Tylko powiedz mi... po co Ci maczeta?