dzisiaj caly dzien na nogach, od 9-21 prawie nie usiadłam, czy mogę uznać taki dzień za aerobowy?!?!?
a mianowicie, rano dwa spotkania w redakcjach i uwaga, byli zachwyceni portfolio moim

a nastepnie zwiedzanie sklepów, sklepików buticzków i noszenie ciężkich siat toreb reklamówek na jutrzejsze zdjecia (jestem stylistką)
co do diety: mam mega wątpliwości, ponieważ, kiedy pracuje, nie ma mnie w domu caly dzien, dokladnie caly tzn od rana np.8 do nocy tzn 21-22, i co wtedy?!?!?! nie jestem w stanie nosic ze sobą pudełek z żarciem, bo moja praca polega na chodzeniu po mieście i wszystko mam przy sobie, w torbie, nie poruszam się samochodem tylko zazwyczaj komunikacja, bądź taksówkami, poza tym kiedy zbieram ciuchy do sesji prócz swoejej torby nosze meeeeeega dużo siat no i jak ja mam wtedy sie ratowac?!?!
dzis zrobiłam tak: (jakies ewentualne uwagi to chętnie skorzystam z konstruktywnej krytyki)
I: owsiane 30g porcja białka truskawki
II: porcja białka
(zrobiłam sobie 2 porcje w domu i przelałam do butelki - dobrze tak?)
III: 120g ryby - nie wiem jaka, 2 ogory małosolne, 100g fasolki szparagowej - to ugotowałam w domu rano i cały dzień nosiłam ze sobą
IV: wiejski, 2 kromki razowego pomidor
V: druga porcja białka
VI: baton proteinowy (
białko 21g, węgle 23g, tłuszcz 3,5g)
VII: 70g piersi kurzej
no i jutro obawiam się, na zdjęciach cały dzień, będziemy w jednym miejscu siedzieć więc mogę wziąć żarełko ze sobą, ale na wszelki kupiłam 3 batony

, tylko nie wiem czy to takie mądre zastępować tym posiłki.... czy to białko tak pić to ok?!?!
poradźcie!!!!!!!!!!!!!!!