Witam mam taki problem jakies 3 miesioce temu podczas meczu(klasa B) zle stanołem i rozwliłem sobie kolano (peknieta łekotka i zerwane wiezadło krzyzowe przednie)
- rozumiem ze nie ma watpliwosci iz stalo sie to w trakcie meczu?
chodzi o to zeby nikt nie podwazal samego faktu
problem to taki ze okazało sie ze klub mnie nie ubezpieczył czego dowiedziałem sie po miesiocu od urazu
- bardzo pozno sie dowiedziales, ubezpieczenie osoby ktora gra w klubie i dla klubu jest obowiazkowe, jesli tego zaniedbaja to jest ich wina, ale zaloze sie ze klub ma rowniez ubezpieczenie od odpowiedzialnosci cywilnej (dla siebie) i z tego tytulu tez mozna zadac odszkodowania - np. pokrycia kosztow leczenia itp itd
pozniej mnie zwodzili mowiac ze dostane od nich pieniadze zeby nie robic afery ale cały czas jak to nie odbierali telefonu to przekładali termin spotkania.
- rozumiem ze do tej pory nie otrzymales odszkodowania od klubu, ze nie chca z toba rozmawiac i unikaja kontaktu?
rozumiem ze nie jestes pelnoletni?
jesli tak wszystko i tak powinno zostac zalatwiane z rodzicami lub opiekunem prawnym, po pierwsze - konkretna rozmowa z wladzami klubu i pytanie do nich jak zamierzaja rozwiazac te sytuacje
po drugie - wyjasnienie kwestii z ubezpieczeniem - czy byles ubezpieczony ty, jak jest ubezpieczony klub, jakie sa tego warunki i w jakim stopniu ubezpieczyciel pokrywa tego typu zdarzenia
pamietaj - skoro jest to oficjalny klub to musza sie ubezpieczac, jesli tego nie zrobili jest to zaniedbanie z ICH strony i ICH wina
te rzeczy trzeba zalatwic na poczatek, pozniej ewentualnie mozna wniesc sprawe do sadu, ale tu juz prawnik jest potrzebny, przy danych jakie podales wiecej napisac nie potrafie
powodzenia