Kilka Jego książek wyszło. I wypowiedź była mniej więcej by nie biegać więcej niż 10 mil dziennie.
Zapamiętałem to, bo mnie zdziwiło. Bo przebiec 10 mil to niezły wysiłek. Więc nie sądze, żeby ktoś się musiał martwić na zapas o problem "czy biec codziennie więcej niż 10 mil".
Nie mniej jeszcze jest kwestia tłumacza, który mógł coś pokręcić z systemem metrycznym.
Mi takie eksperymenty (tzn. bieganie około 10 km dziennie) rozwalały kolana. Dlatego porfilaktycznie polecam glukozaminę. Zanim się u Ciebie zaczną podobne przygody.
Zapamiętałem to, bo mnie zdziwiło. Bo przebiec 10 mil to niezły wysiłek. Więc nie sądze, żeby ktoś się musiał martwić na zapas o problem "czy biec codziennie więcej niż 10 mil".
Nie mniej jeszcze jest kwestia tłumacza, który mógł coś pokręcić z systemem metrycznym.
Mi takie eksperymenty (tzn. bieganie około 10 km dziennie) rozwalały kolana. Dlatego porfilaktycznie polecam glukozaminę. Zanim się u Ciebie zaczną podobne przygody.


