Zacznijmy od poczatku. Cwicze na silce od paru ladnych lat. Dieta, odpowiedni trening itd. wszystko bylo. Obecnie nie cwicze miesiac i chcialbym zaczac treningi bokserskie. Chce cwiczyc dla siebie, do zadnego klubu nie mam zamiaru poki co sie zapisywac. Cwiczylem juz kiedys, ale rowniez w "garazu". Ulozylem sobie taki trening na poczatek: (dodam, ze pracuje obecnie ciezko fizycznie)
pierwszy dzien: cwiczenia na worku- na sile ciosu: 4 x 20 uderzen na reke, na szybkosc: 4 serie po 2 minuty (minuta przerwy), do tego troche lokci i kolan
drugi dzien: walka z cieniem 3-4 serie po 3 minuty.
trzeci dzien: pompki 4 serie po 20-25 powtorzen, drazek 4 podciagniecia po 8-12 powtorzen
Potem przeplatanka, z tym ze po nastepnych dwoch dniach na worku i walki z cieniem przerwa, potem to samo. Skakanke i biegi na razie odpuszczam. Aha, i co drugi dzien trening brzucha i rozciagania plecow i nog codziennie. Co myslicie o takim systemie?
pierwszy dzien: cwiczenia na worku- na sile ciosu: 4 x 20 uderzen na reke, na szybkosc: 4 serie po 2 minuty (minuta przerwy), do tego troche lokci i kolan
drugi dzien: walka z cieniem 3-4 serie po 3 minuty.
trzeci dzien: pompki 4 serie po 20-25 powtorzen, drazek 4 podciagniecia po 8-12 powtorzen
Potem przeplatanka, z tym ze po nastepnych dwoch dniach na worku i walki z cieniem przerwa, potem to samo. Skakanke i biegi na razie odpuszczam. Aha, i co drugi dzien trening brzucha i rozciagania plecow i nog codziennie. Co myslicie o takim systemie?
Krzysztof Piekarz

np. ja ćwiczę MT bo kocham ten sport a nie po to żeby się z kimś bić!