z górki, pod górkę, z górki, pod górkę...też w pewien sposób można traktować jako pewien specyficzny rodzaj hiit'a.
Ja tak robiłem z tym, że biegając i nie z górki pod górkę, a płasko, górka, płasko górka.
pzdr/
Ja tak robiłem z tym, że biegając i nie z górki pod górkę, a płasko, górka, płasko górka.
pzdr/
Przemysław Kozak, dietetyk i trener personalny online od 2009 roku.
Indywidualna współpraca:https://healthandfitness.pl/