Szacuny
0
Napisanych postów
26
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
160
Witam
Dzisiaj o godzinie 10 będę się bił z capo fighterem o dziewczynę, wiem że koles trenuje 7 lat capo i boję się że mogę przegrać a na to będzie patrzeć moja laska . Czego mogę się obawiać i na co uważać? Używać kopy z wyskoku , wysokie ,niskie kopniecia? Trenuje 4 rok kung fu i trenowałem 1 rok karate.
Pozdrawiam
Szacuny
4
Napisanych postów
1567
Wiek
43 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
13828
Z kopnięć jedynie low kick i kolano. Z capo najlepiej iść do zwarcia i parteru. Rąk też prawie nie używają więc i bronić raczej nie umieją. Daj znać jak poszło.
No chamy, wiązać się w pęczki...!
MANIPULATORS & DEVIANTS SQUAD :)
Szacuny
0
Napisanych postów
26
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
160
Mam 1.90 waga 75 kg przeciwnik myślę że gdzieś podobnie do mnie. Doświadczenie to ja mam małe , zawsze starałem się unikać walki tylko jak trzeba było to pare chwalebnych zwycięstw na swoim koncie mam. Co do przeciwnika to nie za bardzo wiem , ale słyszałem że jest postrachem swojego osiedla
Szacuny
12
Napisanych postów
4405
Wiek
8 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
46052
Zaj..isty pomysł
A jak już koniecznie musisz się w to bawić: żadnych wysokich kopnięć, obrotówek, wyskoków, itd. - bo do tego jest przyzwyczajony. Nie baw się w chodzenie dookoła niego, czajenie się, itd. Skróć maksymalnie dystans, żeby nie miał miejsca na nożne kombinacje i zaatakuj go natychmiast, najlepiej tam, gdzie capo ma słabe punkty - lewy, prawy prosty i low kick z pełną parą. Na capo nie walczą w kontakcie więc to powinno wywrzeć wrażenie Jak umiesz walczyć w klinczu, złap go i wsadź parę kolanek. Najlepiej byłoby sprowadzić go do parteru, ale tego pewnie na kung fu nie praktykowałeś.