Kurde coś do cholery jest źle!!!!!!!
Ćwicze tym treningiem:
A
Nogi:
- Prostowanie nóg siedząc 2s
- Wypychanie leżąc 2s
Plecy:
- Drążek szeroko 2s max
- Wyciąg górny do klatki szeroko 2s
Klatka:
-
Wyciskanie sztangi leżąc 3s
Barki:
- Arnoldki 2s
Triceps:
- Wyciskanie Francuskie 2s
Biceps:
- Młotki 2s
B
Nogi:
- Prostowanie nóg siedząć 2s
- Wypychanie leżąc 2s
Plecy:
- Wiosłowanie sztangą wąsko 3s
Klatka:
- Hantelki na skosie 3s
Barki:
- Military Press 2s
Triceps:
- Pompki na poręczach 2s / wyciskanie wąsko 2s ( zależy od dostępności poręczy w danym momencie)
Biceps:
- Sztanga łamana stojąc 2s
Ćwicze ponad 2 tygodnie i za każdym razem w połowie treningu lub pod koniec mam takie mroczki przed oczami jakbym miał zemdleć. Cholernie mnie męczy ten trening, do domu wracam jak potłuczony. Nie wiem w czym tkwi problem, może za mało prostego węgla przed siłownią, czy źlemam ułożony trening. Cholera jasna jak przez miesiąc nie przejdzie mi chyba wrócę do splita.
Ma ktoś podobnie? Proszę o jakąś radę.
Pozdrawiam.