i teraz mi to wychodzi, na treningach jak mocniej uderze sierpa lub haka ta lewa reka to robi sie cos takiego jakby ten bark wyskakiwal, nie tak do konca ze trzeba nastawiac tylko troche, chwile boli i jak pomacham troche, krazenia ramion itp to zaraz przestaje, na rozgrzewce przy wlasnie krazeniach ramion i tym podobnym cwiczeniom slysze jak sobie cos chrupie w tym barku :/
druga sprawa to nogi, nie mialem z nimi wczesniej zadnego urazu, sprawa wyglada podobnie, prawa noga zupelnie elegancko sie zachowuje natomiast lewa niebardzo, jak robie opadajace albo okrezne na glowe to czuje ze w biodrze tez cos tak chrupie delikatnie i pyka :/
czy ma ktos podobne problemy ??
Krzysztof Piekarz
