Szacuny
91
Napisanych postów
8680
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
31712
co sądzisz o KF u Ochniowskiego?
"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
Szacuny
3
Napisanych postów
221
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1689
Ochniowski to był jeden z lepszych zawodników Choy LEE Fut Ciembroniewicza - ma w tym stylu duże doświadczenie - widziałem go kilka razy jak walczył na zawodach - był niezły - do dzisiaj nie wiem dlaczego nie ćwiczy choy lee fut dalej. Co do jego poziomu i kompetencji jako nauczyciela tradycyjnego KF - mam mieszane uczucia - z jednej strony ma tą wiedzę prawie z pierwszej ręki, a z drugiej strony - te walki w jego wykonaniu wyglądały jak sanda - na pewno nie jest najgorszym nauczycielem KF w Krakowie ale czy warto polecić komuś go jako tradycjonalistę? - Nie wiem.
Szacuny
3
Napisanych postów
221
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1689
Maniak max - .Trenowałem w kilku szkołach styl Kung Fu.
Co to znaczy że trenowałeś styl Kung Fu 8 lat w kilku szkołach? Nie podałeś nazwy stylu, bo coś takiego jak styl kung fu nie istnieje. jeśli mógłbyś wyjaśnić co to za styl trenujesz te 8 lat oraz gdzie - duzo łatwiej by było z tobą rozmawiać bo wiedział bym jakie masz doświadczenie i z czym.
Szacuny
0
Napisanych postów
38
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
518
Byłbym ostrożny z ferowaniem wyroków co do jakości nauczania taiji u Krzyśka Kęska. Opinie (prywatne) zasłyszane przeze mnie od osób ćwiczących przedtem z innymi nauczycielami, są dokładnie odwrotne. Każdemu zalecałbym wizytę na treningach w paru szkołach i rozmowę z ćwiczącymi w nich osobami.
Piotr Ochniowski od ładnych paru lat zajmuje się muay thai i clf-u z tego co wiem oficjalnie nie naucza. Co do przyczyn - najlepiej zapytać się samego zainteresowanego. :)
Szacuny
3
Napisanych postów
221
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1689
A więc ja nie będę ostrożny - pan kęsek zajmuje się sportową odmianą wu shu dość długo i ma w tym sukcesy - nie zaprzeczam. Natomiast porównywanie pana Kęska do innych instruktorów taji w krakowie - choćby Śniegowskiego czy Dynarowicza jest po prostu śmieszne - dużo mu do nich brakuje, a ja ich za niewiadomi jakich mistrzów nie uważam - bo dużo im jescze do tego brakuje. Pan kęsek uczy się taji u Xiaowanga, jak wiele osób i jak te wiele osób będzie musiał się jeszcze dużo nauczyć zanim będzie kimś wartościowym w taji. Co do opinni ćwiczących - jest ona cenna o ile ten ktoś mial porównanie z innymi nauczycielami i ma taki sam cel ćwiczenia jak pytający - jesli chwali trenera bo to "fajny gość i miły w obyciu" to jest cenna zaleta, ale nie determinuje jego wysokich umiejętności - i tak jest w tym przypadku.
Zmieniony przez - Yang30 w dniu 2007-10-12 15:04:38
Szacuny
3
Napisanych postów
221
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1689
zauważyłem - tylko, że oprócz dobrych nauczycieli jak Śniegowski czy Dynarowicz są raczej przeciętni jak pan Kęsek, i wielu od niego gorszych - to że sie trenowalo u "mistrza" nie mającego pojęcia o taji i przeszło do Kęska - i to był szok jakościowy - to nie znaczy że Kęsek jest jakimś mistrzem taji albo że dorównuje poziomem Śniegowskiemu,który od ponad 25 lat zajmuje się taji - to by było niezle ściemnianie.
Szacuny
3
Napisanych postów
221
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1689
Ja poznałem śniegowskiego jako już dość dobrego na uczyciela Yang taji (miał kilku chińskich oraz nie tylko lepszych i gorszych nauczycieli - Dynarowicz był jego uczniem na pocżatku lat 90 (jakiś 92-93) - jakie doiadczenie miał wtedy pan Kęsek w taji? Faktycznie ja go nie znam, ale skoro Śniegowski na początku lat 90 był niezły i miał pasję do tego co robi to teraz 15 lat później jest napewno lepszy - znam zresztą czlowieka co u niego się uczy, a uczył się u kilku wcześniej i teraz jest zadowolony. U pana Kęska nie podoba mi się to że nazywa swoją szkołę Tradycja kiedy główną wiedzę ma od Zang Fan Juna - czyli sportowca (ucznia i instruktora w pekińskiej akademii wu shu) - szkoła niby tradycyjna a uczy się sportowego wu shu - nie lubię takich zabiegów marketingowych.
Szacuny
0
Napisanych postów
38
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
518
...Ja poznałem śniegowskiego jako już dość dobrego na uczyciela Yang taji (miał kilku chińskich oraz nie tylko lepszych i gorszych nauczycieli - Dynarowicz był jego uczniem na pocżatku lat 90 (jakiś 92-93) - jakie doiadczenie miał wtedy pan Kęsek w taji? Faktycznie ja go nie znam, ale skoro Śniegowski na początku lat 90 był niezły i miał pasję do tego co robi to teraz 15 lat później jest napewno lepszy - znam zresztą czlowieka co u niego się uczy, a uczył się u kilku wcześniej i teraz jest zadowolony. U pana Kęska nie podoba mi się to że nazywa swoją szkołę Tradycja kiedy główną wiedzę ma od Zang Fan Juna - czyli sportowca (ucznia i instruktora w pekińskiej akademii wu shu) - szkoła niby tradycyjna a uczy się sportowego wu shu - nie lubię takich zabiegów marketingowych... Reasumując - znasz jedną z wymienianych osób (nie wiem, czy brałeś udział w jej treningach, bo o tym nie piszesz) a co do innych, których nazwiska przywołujesz, stosujesz już tylko przypuszczenia? Oczywiście, można i nawet trzeba mówić o swoich poglądach, tylko czemu od razu w formie prawdy objawionej? ;)
Znam osobiście wszystkie osoby które wymieniłeś, również inne z tego środowiska i zapewniam Cię, że znaleźlibyśmy mnóstwo opinii zarówno popierających jak i zaprzeczających Twojej, co więcej - wszystkie poparte sensownymi argumentami :) Ludzie szukając szkoły, biorą pod uwagę nie tylko wiedzę merytoryczną czy staż nauczyciela, ale też jego talent do przekazywania wiedzy, doswiadczenie w nauczaniu i wiedzę metodyczną. Nazwa szkoły, to raczej ostatnie co biorą pod uwagę ;)
Tak na marginesie - Jarek i wielu innych tradycjonalistów, też regularnie chadzało na seminaria prowadzone przez Zhang Fen Juna :D