Zależy od tego, jakie masz priorytety. Jeśli chcesz się nauczyć konkretnego, twardego stylu, gdzie możesz się wyżyć(zawody) a który dodatkowo zwiększy Twoje szanse w potencjalnym mordobiciu-idź na boks. Kyokushin też jest świetne-ale jak trafisz na sekcję trenującą
wyłącznie pod zawody w formule knockdown(brak ciosów na głowę), to złapiesz nawyki uznane powszechnie za złe(nie będziesz pilnował głowy-i ryzykujesz dostanie strzała w pysk).
Krav Maga jest polecana jako uzupełnienie-najpierw naucz się walczyć (najlepszy będzie styl o metodyce sportowej)-a potem na KM douczysz się aplikacji (technik rzutów, obaleń, dźwigni, podstaw parteru)-oraz będziesz miał okazję brać udział w treningach w "realnych" warunkach (np krótkie treningi w pociągu czy tramwaju-inaczej się walczy na ringu a inaczej, gdy masz mało miejsca. W klubach styli "sportowych" tego typu treningów nie zobaczysz nigdy).
Karate tradycyjne-czyli (jeśli sekcja rzeczywiście trenuje ten styl-a nie korzysta tylko z nazwy), to styl oryginalny, okinawski. Jeśli to wybierzesz, szykuj się na sporo układów i form (kata), trochę broni (bo, tonfa, może nawet sai), ale nie licz (raczej) na sparringi, nie mówiąc o pełnokontaktowych zawodach.