I tu nasuwasie moje pytanie co robic z twarz w szkole skoro siedze w niej 10 godzin mam w-f itp.Twarz jest przepocona i zmeczona,pewnie znowu mocno mnie wysyfi
Brac zel do mycia do szkoly to chyba bezensu bo bede wchodzil do kibla gdzie woda pewnie idzie z rzeki i gromada lysoli pali fajki na przerwach
Mieszkam za płotem szkoly wiec mam do domu 5 sekund,biegac naprzerwach po wf zeby umyc twarz co o tym myslicie?(gorzej by bylo zima)
Zmieniony przez - olsen14 w dniu 2007-09-01 11:31:05
Krzysztof Piekarz

