A próbowałeś robić pompki metodą zapaśniczą. Jest to bardzo dobry sposób robienia pompek który znacznie podnosi wytrzymałość.
Pompki tym sposobem najlepiej jest robić w parze. Wygląda to mniej więcej tak.
Wykonujesz 5 pompek potem twój kolego robi 5 pompek potem ty 6 i tak dalej aż do 15 po czym 14 i tak schodzicie z powrotem do 5 pompek. W sumie będzie to 220 pompek w 22 seriach. Wygląda to mniej więcej tak 5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,14,13,12,11,10,9,8,7,6,5.
Kiedy twój kolega pompuje ty pozostajesz cały czas w pozycji podkurcz przodem.
Jest to bardzo dobra metoda na podniesienie wytrzymałości.
Zmieniony przez - Freed85 w dniu 2007-06-16 18:40:37
Pompki tym sposobem najlepiej jest robić w parze. Wygląda to mniej więcej tak.
Wykonujesz 5 pompek potem twój kolego robi 5 pompek potem ty 6 i tak dalej aż do 15 po czym 14 i tak schodzicie z powrotem do 5 pompek. W sumie będzie to 220 pompek w 22 seriach. Wygląda to mniej więcej tak 5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,14,13,12,11,10,9,8,7,6,5.
Kiedy twój kolega pompuje ty pozostajesz cały czas w pozycji podkurcz przodem.
Jest to bardzo dobra metoda na podniesienie wytrzymałości.
Zmieniony przez - Freed85 w dniu 2007-06-16 18:40:37
Nekrosadystycznyturbosperminator
. Jest jedna sprawa troche mająca powiązanie z psychiką.. nie określaj sobie ile zrobisz pompek - po prostu ich nie licz, rób aż nie będziesz mógł (przy ostatniej pompce powinny Ci się ręce trząść :). Jeżeli ustalisz sobie że skoro wczoraj zrobiłeś 50 pompek to dzisiaj spróbujesz 55, gdy dochodzisz do 50 nagle zaczniesz opadać z sił i wystarcza tylko na kolejne 5. Bez liczenia jesteś w stanie zrobić w takim przypadku nawet 60 lub więcej. Z każdym dniem będziesz robił więcej, lecz musisz pamiętać, że organizm ma też słabsze dni w których nie będziesz w tak dobrej kondycji. Po prostu...