Duzo nie napisze bo nie mam siły...
Zająłem ostatnie miejsce.
1. Tir- przeciągnąłem go pierwszy, miałem najlepszy czas.
2. Walizki- źle złapałem i słabo rozgrzałem nogi i co chwile czułem ostre pajęczynki na udach to puściłem w pizgu i powiedziałem ze nie robie. Jako jedyny nie ukończyłem. Tomek1989 mówiłeś, że nie będa ciezkie i faktycznie nie były ciężkie. BYm powiedział, że raczej lekkie niż cieżkie. Tyle, że brak rozgrzewki..
3. Belka- to jednak nie to samo co
wyciskanie sztangi. Była tak gruba i niewygodna, że wziąłem tylko 70kg. Startowaliśmy od 60kg. Niech sam kuchara powie jakie k******* ciężkie. Z tego co wiem wziął 80kg.
4. Buszmen- brak techniki i brak wprawy. Kołysało mnie na boki chociaż był lekki to jednak cos mam niedopracowane.
5. Martwy ciąg- 150kg wziąłem 13 razy. Kuchara bodajże 14. Tomek wziął 16- za***isty wynik..
6. Opona 310kg ( jak podaje organizator)- przerzuciłem 3 razy ostatni bo skurcz łydki tak dał sie we znaki ze ostatnie przerzucenie trwało wieki.. Waalczyłem jak gryzzli..
Jestem zadowolony, wiem przynajmniej jak to jest na zawodach. Ciesze sie, że chociaż martwy mi sie udał.. Byłem najmłodszy, po mnie Tomek. Reszta to 18-latkowie..
3 pierwsze miejsca należały do ludzi z Tuszyna w tym do ogranizatora który brał udział. Wiadomo konkurencje robione pod siebie zawsze są zbawieniem..
Ciesze się, że poznałem Kuchare i TOmka. Super z nich ludziska.. Dzięki Kuchara za magnezje i za krzyki na doping...
I jeszcze podziekowania dla ( chyba ) BIGOSA za nacieranie magnezją Smile