Od kilku dni próbuję wytłumaczyc siostrze że robi źle... ale po kolei:
Ma 160 cm, waga 48 kg, wiek 17 lat. Swoją diete stosuje od kilku tygodni, czyje sie swietnie itp, choc wydaje mi sie ze to troche nienormalne ;)
Dziennie zjada średnio 800 kalorii, czasem wiecej czasem mniej.
Na śniadanie je 2 kromki wasy z kawałkiem pomidora i szczypiorkiem, na obiad troszkę ziemniaków i pół kotleta oraz surówkę. Kolacji czasami w ogóle nie zjada, albo jakieś 2 wafle ryżowe. W czasie dnia pije sok marchwiowy, a czasem jabłko. Tyle...
Moim zdaniem to trochę chore... tak mało białka, ogolnie za mało kalorii... Do tego ćwiczy codziennie aeroby, mówi ze ma duuuzo siły i jest zdrowa. Trenowała 7 lat piłkę ręczną, jest wysportowana, ale ma troche za duzo tłuszczu i mięśni. :)
Co o tym myślicie?
Pracuj nad sobą, by pokazać innym, że możesz być lepszy
http://www.sfd.pl/Siłownia_w_garażu_:_-t338012.html - moja siłownia :)
Krzysztof Piekarz
U mnie w grupie na studiach też jest taka co dosłownie sama skóra i kości i czasami dziennie zje np. tylko 2 jabłka i co po chwile gada, że jest "gruba na maxa", "pełno tłuszczu" itd.
