bratku jeśli jeszcze nigdy nikogo niespukaleś to mozesz chodzic sobie na silownie przez cale swoje marne zycie a i tak pierwszy lepszy leszcz cie obskoczy mozesz miec nawet 120 kilo samego miecha pierwszego gatunku a i tak bedziesz leszczykiem. posłuchaj koles ci dobrze radzi zapisz sie na jakis fight a silke rob w wolne dni
teraz powaga dam ci rade.
po pierwsze zacznij biegac jako muskeneger masz wydolnosc mniejsza od chomika - oceniam tyko ciebie!!
po drugie zapisz sie na jakas realna sztuke walki popytaj specow od walk, jak nie to znajdz sobie kolesi na silowni ktorzy sa wieksi od ciebie i maja porzadek na strychu - co by cie nie polamali- i rob z nimi sparingi na rekawice przez rok tak aby twoja makowka zaczela myslec strategicznie.
po trzecie to kazdy sie boji, no chyba ze kolo ma skrzywiona psychike, strach to nasz hamulec bezpieczenstwa w kazdej sytuacji,
jak mowisz masz 17 lat i nikogo jeszcze nie sklepales jedyny ratunek dla twojej psychiki to sztuka walki gdzie jest naprawde masa sparingow, no mozesz tez probowac na ulicy ale, albo ktos ci cos polamie albo dostaniesz zawiasy za rozboje.
mistrzem jest ten kto skłania do refleksji
teraz powaga dam ci rade.
po pierwsze zacznij biegac jako muskeneger masz wydolnosc mniejsza od chomika - oceniam tyko ciebie!!
po drugie zapisz sie na jakas realna sztuke walki popytaj specow od walk, jak nie to znajdz sobie kolesi na silowni ktorzy sa wieksi od ciebie i maja porzadek na strychu - co by cie nie polamali- i rob z nimi sparingi na rekawice przez rok tak aby twoja makowka zaczela myslec strategicznie.
po trzecie to kazdy sie boji, no chyba ze kolo ma skrzywiona psychike, strach to nasz hamulec bezpieczenstwa w kazdej sytuacji,
jak mowisz masz 17 lat i nikogo jeszcze nie sklepales jedyny ratunek dla twojej psychiki to sztuka walki gdzie jest naprawde masa sparingow, no mozesz tez probowac na ulicy ale, albo ktos ci cos polamie albo dostaniesz zawiasy za rozboje.
mistrzem jest ten kto skłania do refleksji