SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Problem ze strachem . HELP !!!!!

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 9557

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11184 Napisanych postów 52123 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
bratku jeśli jeszcze nigdy nikogo niespukaleś to mozesz chodzic sobie na silownie przez cale swoje marne zycie a i tak pierwszy lepszy leszcz cie obskoczy mozesz miec nawet 120 kilo samego miecha pierwszego gatunku a i tak bedziesz leszczykiem. posłuchaj koles ci dobrze radzi zapisz sie na jakis fight a silke rob w wolne dni
teraz powaga dam ci rade.
po pierwsze zacznij biegac jako muskeneger masz wydolnosc mniejsza od chomika - oceniam tyko ciebie!!
po drugie zapisz sie na jakas realna sztuke walki popytaj specow od walk, jak nie to znajdz sobie kolesi na silowni ktorzy sa wieksi od ciebie i maja porzadek na strychu - co by cie nie polamali- i rob z nimi sparingi na rekawice przez rok tak aby twoja makowka zaczela myslec strategicznie.
po trzecie to kazdy sie boji, no chyba ze kolo ma skrzywiona psychike, strach to nasz hamulec bezpieczenstwa w kazdej sytuacji,
jak mowisz masz 17 lat i nikogo jeszcze nie sklepales jedyny ratunek dla twojej psychiki to sztuka walki gdzie jest naprawde masa sparingow, no mozesz tez probowac na ulicy ale, albo ktos ci cos polamie albo dostaniesz zawiasy za rozboje.

mistrzem jest ten kto skłania do refleksji
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11184 Napisanych postów 52123 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
no nie wiem wy tu chcecie sie odrazu lac a nikomu nie przyszlo do glowy zeby pogadac ?! to jak to w koncu jest nawet z tym kolesiem co zaczepia mozna porozmawiac , chyba umie mowic?, nie? w kazdym razie nie zaszkodzi .(jak sie nie dojdzie do porozumienia mozna przylac )moze ten co zaczepia nie ma ochoty sie bic ? no w kazdym razie bedzie wiadomo o co chodzilo agresorowi....

>>kto jest silniejszy ? ten co bije ?, czy ten co jest bity? <<

Vigueur
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1471 Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 26792
vigeuer, rozmowa z takim kolesiem jest bez sensu, duzo razy probowalem gadac, zadnych efektow. zostaw sobie jeden albo dwa dni treningu na silowni, ale tak zeby wspomoglo trening sztuki walki jaką tam sobie wybierzesz (taki rodzaj treningu), wybierz najlepiej cos mieszanego (bjj, jeet kune do), ew. tajski boks połącz z wolnymi zapasami, mysle ze to powinno po pewnym czasie treningow starczyc nie tylko na takiego kolesia...

netfan

netfan

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11184 Napisanych postów 52123 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Jedna z najbardziej wkur*iajacych mnie rzeczy jest taka ze gdy wracam wieczorem do domu siedzi na lawce przed klatka bandra drechow i gapi ryje. Gdy podchodze wszyscy milkna i cos piepsza na moj temat. Wtedy czesto wole przejsc sie gdzies jescze i pozniej wrocic.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11184 Napisanych postów 52123 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
A mnie się coś wydaje, że sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Z tego co tu czytam wynika, że koleś nigdy cię nie uderzył (ani nie próbował tego zrobić), nigdy cię nie okradł (ani nie próbował tego zrobić).
Gościu jedynie opowiada jakieś głupoty (inna sprawa że nie wiemy jakie).
Nie znam Cię i być może źle Cię oceniam - wtedy sorki, ale ja wiem że goście po siłowni i jeszcze w młodym wieku często robią się bardzo agresywni.
Czy nie jest aby tak, że ty po prostu znalazłeś sobie pretekst i gościa a teraz tylko boisz się wprowadzić w życie swoje niedojrzałe marzenia o wypruwaniu flaków?
Fakty są takie, że on ci nic nie zrobił
A jak w końcu go pobijesz to co dalej się z tobą stanie? ja wiem co, preteksty będą się stawać coraz mniej jasne a po roku będziesz siedział i rzucał tekstami w stylu "i co się h...ju gapisz!"
Rozumiesz? - staniesz się dokładnie taki jak gościu z którym teraz chcesz walczyć i pewnego dnia jakiś inny obije ci twarz
Koło się zamknie - zawsze się zamyka :)
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 189 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 1322
czasami tez boje sie kogos uderzyc, ale full mobilization i do przodu w wal w ryj i nie przejmuj sie co bedzie dalej:)

"musicie wiedziec ze sa dwa sposoby walki, trzeba byc lisem albo lwem" :)
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 265 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 5173
no brakuje jeszcze żeby ktoś podał swójnumer telefonu i za opłatą zaproponował połamanie twojego prześladowcy.Słuchaj jeśli rzeczywiście do niczego nie doszło to tak trzymaj.Jeśli rzeczywiście zapiszesz sie na jakoeś walki,to niech twoja jedyną myslą nie będzie pobicie tamtego człowieka.A jeśli masz potym czuć się pewniej a tak będzie zapewne to super i o to chodzi a sytuacja z tym typkiem napewno przejdie i o niej szybko zapomnisz.I pamiętaj na razie to on jest tym złym,nie zostań nim Ty.A po śmierci wszyscy zostaną sprawiedliwie osądzeni i to też pozwala żyć.

Pamiętaj aby nikt przez Ciebie nie płakał!

Robert

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11184 Napisanych postów 52123 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
ja proponuje załatwić sobie adrenaline. niewiem po ile sie to wstrzykuje ale wystarczy że gośc źle sie na ciebie popatszy a ty go zmasakrujesz. nie wstszykuj za dużo bo serce ci pęknie

Baretkj
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11184 Napisanych postów 52123 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Witam..
Ja mialem taki przypadek..
Wracalem z kumplami i kolezanką jedną o 22 przez rynek Rzeszowa.
W pewnej chwili odwrocilem sie a za nami szło około 5 kolesi w tym jeden z jakąś metalową długą rurką. Nic.. szlismy dalej.. Na rogu odwróciliśmy się i juz nie było ich 5.. ale około 15.. dzielnicowa ekipa.
Oczywiscie walka teoretycznie nie miala zastosowania.. nas bylo 5 z czego gdyby mialo cos sie dzial do walki stanelo by 3.
Najmlodszy znas 15 latek byl kibicem Stali Rzeszów.
Wszyscy po kilku piwach strachu nie mieliśmy, ale rozsadek zostal.
Jak sie okazalo przyczepili sie bo cos im sie nie podobało w naszym wyglądzie.. ten 15 latek wystartował do większego od siebie, tego z rurką... Normalnie zaczął bluzgać jego, jego rodziców, dziewczyne, wszystko co mu przyszlo na język.. a tamten tylko powtarzał
"Co powiedziałes?" "Powtórz to!" a ten powtarzal.. w sumie skonczyło sie tym ze odeszliśmy bez "burd"... a reszta tamtej elity stała i tylko szeptali.. "ojaaa, ojaaa" "on bluzga twoja stara".

I jak wyjasnic takie zachowanie ? :}
Ja mysle ze byl pewny siebie, a tamtych zamurowało..

No risk. No fun.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11184 Napisanych postów 52123 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Witam! Tak to czytam i nie wiem czy śmiać się czy płakać. Sprawa jest prosta. Jeśli się nie czujesz na siłach to lepiej nie próbuj. Rozmiar przeciwnika nie ma nic do rzeczy, czasem a nawet bardzo często niska szczupła osoba, może się okazać o wiele niebezpieczniejszym przeciwnikiem niż wypakowany olbrzym. W oddziale w którym służe nie ma raczej takich olbrzymów a najwięksie eksperci od walki są co prawda masywni i dobrze zbudowani ale nie są "przerośnięci". Jeżli nie masz przekonania do bicia to odpuśc, bo albo walczysz albo schodzisz z drogi, nie ma formy pośrednie, a w trakcie to raczej nie najlepszy pomysł żeby odpuścić. Poza tym, czytając niewiele zyskasz, proponuje sparingi z jakimiś zaprzyjaźnionymi kumplami. Na początku choćby jakieś wygłupy przepychnki, żebyś przywykł do kontaktu z przeciwnikiem, potem trochę boksua potem zobaczycz co z tego wychodzi. Ale jak masz takie wątpliwości to ja bym na Twoim miejscu odpuszczał.
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

K-!

Następny temat

Do kazowiczow (i nie tylko)

electro
Polecane artykuły