Uppercut którym Soko znokautował Aronę był jedynie... zaskakujący!
Nie był to nawet technicznie poprawnie wyprowadzony cios.
Jestem pewny, że na 100 takich ciosow 99 nie skonczyłoby się K.O.
To coś a'la cep Randlemana na CC w pierwszej walce.
Jednego nie można odmówić Soko - takiego początku w Pride nie miał nikt!
Ale ja uznam go za rewelację gdy z kimś zawalczy trochę dłużej
Swoją drogą, to dziwi mnie skłonność niektórych na forum do popadania z jednej skrajności w drugą.
Przykład z ostatnich miesięcy:
Wand po pokonaniu Fujity był dla niektórych głównym faworytem do wygrania GP HW
Pamiętam, że do większości na forum nie docierało, że Waldek sobie nie poradzi z CC - o czym pisałem - efekt znamy
Po drugiej porażce Waldka - ilu z tych co dopiero widzieli w nim mistrza GP HW pisze teraz, że "się skonczył"
To samo było dwa lata temu z Karajevem w K-1
Niemalże całe forum pisało ze to przyszły mistrz
Jak pisałem o jego słabej technice, miernych warunkach fizycznych i głupawej wręcz taktyce "na hurrraaaa", to też było "poczekamy, zobaczymy" - no i zobaczyliśmy - Karajev dostaje bęcki od każdego czołowego zawodnika, a nawet od Feitosy
Co do przyszłosci Soko nie wypowiadam się ani na tak, ani na nie!
Bo nie wiem jakim jest zawodnikiem, a w magie jego pięsci nie wierze - dajcie sobie spokój z pisaniem że "ma dynamit w łapie" itp. bo to zwykłe bzdury - po prostu dwa razy trafił bardzo celnie i się udało. Być może na tym się skończył jego limit fuksów. Co innego jakby nokautował tak jak Lidell - praktycznie w każdej walce, bardzo ciężko i zadając ciosy rewelacyjnie technicznie.
Ciekawe czy jesli teraz Soko przegralby z Waldem i Shogunem też będzie pisanie "że się skonczył"?!
Teksty, że "rozwalił czołówkę nie przez przyapdek" są o tyle bez sensu, że on nikogo nie pokonał wyraźnie w walce, tylko przez bardzo szczęśliwe K.O. - rzadko spotykana sytuacja nie przypominam sobie takiej w MMA), ale jednak zdarza się. Tyle ode mnie na temat SOku!
Nie był to nawet technicznie poprawnie wyprowadzony cios.
Jestem pewny, że na 100 takich ciosow 99 nie skonczyłoby się K.O.
To coś a'la cep Randlemana na CC w pierwszej walce.
Jednego nie można odmówić Soko - takiego początku w Pride nie miał nikt!
Ale ja uznam go za rewelację gdy z kimś zawalczy trochę dłużej
Swoją drogą, to dziwi mnie skłonność niektórych na forum do popadania z jednej skrajności w drugą.
Przykład z ostatnich miesięcy:
Wand po pokonaniu Fujity był dla niektórych głównym faworytem do wygrania GP HW
Pamiętam, że do większości na forum nie docierało, że Waldek sobie nie poradzi z CC - o czym pisałem - efekt znamy
Po drugiej porażce Waldka - ilu z tych co dopiero widzieli w nim mistrza GP HW pisze teraz, że "się skonczył"
To samo było dwa lata temu z Karajevem w K-1
Niemalże całe forum pisało ze to przyszły mistrz
Jak pisałem o jego słabej technice, miernych warunkach fizycznych i głupawej wręcz taktyce "na hurrraaaa", to też było "poczekamy, zobaczymy" - no i zobaczyliśmy - Karajev dostaje bęcki od każdego czołowego zawodnika, a nawet od Feitosy
Co do przyszłosci Soko nie wypowiadam się ani na tak, ani na nie!
Bo nie wiem jakim jest zawodnikiem, a w magie jego pięsci nie wierze - dajcie sobie spokój z pisaniem że "ma dynamit w łapie" itp. bo to zwykłe bzdury - po prostu dwa razy trafił bardzo celnie i się udało. Być może na tym się skończył jego limit fuksów. Co innego jakby nokautował tak jak Lidell - praktycznie w każdej walce, bardzo ciężko i zadając ciosy rewelacyjnie technicznie.
Ciekawe czy jesli teraz Soko przegralby z Waldem i Shogunem też będzie pisanie "że się skonczył"?!
Teksty, że "rozwalił czołówkę nie przez przyapdek" są o tyle bez sensu, że on nikogo nie pokonał wyraźnie w walce, tylko przez bardzo szczęśliwe K.O. - rzadko spotykana sytuacja nie przypominam sobie takiej w MMA), ale jednak zdarza się. Tyle ode mnie na temat SOku!
Sogów nie odbijam, jak podobała Ci się moja wypowiedź, to wejdź na www.pajacyk.pl !
