Szacuny
0
Napisanych postów
119
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
2369
To śmieszne. Łzy niczego nie ujmuja prawdziwemu mezczyznie.Wydaje mi sie, że jest wrecz przeciwnie, pokazuja ze facet ma tez pod kopula jakies wyzsze uczucia. Ja rozumiem ze plakanie przy byle okazji to mazgajstwo, ale bez przesady.Czy osobnik plci meskiej placzacy np na pogrzebie kogos bardzo bliskiego to mazgaj? Nie wydaje mi sie.
Szacuny
1
Napisanych postów
788
Wiek
39 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
8793
Wand sie podniesie jestem tego pewien na 100% te łzy też o tym świadczą, to dobra nauczka dla niego, ale mimo wszystko szkoda go. Przez wielu uważany za goryla,bezmózgiego psychola ,Axe Murderera nagle po przegranej walce płacze a jednak ma uczucia
Szacuny
0
Napisanych postów
714
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
6525
panowie!
ja nikogo niczego nie zamierzam uczyć - wyraziłam swoje zdanie, wydaje mi się że nie było tam nic obraźliwego, ale jeśli ktoś się poczuł urażony to bardzo przepraszam.
powiem Wam coś
Mój najlepszy przyjaciel to facet. Znamy się od czasu studiów. Jest wspaniałym człowiekiem, a wkrótce będzie cudownym ojcem. Zawsze mogłam liczyć na jego wsparcie - psychiczne czy materialne. Mało jest takich ludzi.
zawsze uważałam się za wrażliwą ale przy nim wymiękam, to jest facet który bardzo łatwo się wzrusza....
Oboje uwielbiamy dobrą literaturę, jesteśmy melomanami, interesuje nas filozofia i poezja - jednym słowem wiele nas łączy, ale.....P. nie interesuje się sportem, jest tylko pasjonatem jazdy na rowerze- dobre i to:)
i teraz co? miałabym zerwać znajomość ze świetnym kumplem bo nie chce gadać ze mną o MMA, bo zdarza mu się płakać? byłabym chyba skończoną idiotką....
tak jak napisałam, nie lubię "męskich łez", nic nie poradze,że mnie to odrzuca - ale człowieka nie można rozpatrywać na "wyrywki".
zresztą to działa w obie strony: mam poczucie obciachu za swoje zainteresowania, bo uważam, że to nie jest dla kobiet.
powtarzam jeszcze raz:
Ja nie krytykuje "męskich łez"- poprostu nie lubię tego i tylko tyle.
nigdzie też nie napisałam że łzy ujmują męskości.
mam nadzieję, że temat jest wyjaśniony i nikt nie poczuł się dotknięty.
Szacuny
0
Napisanych postów
449
Wiek
40 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3701
Joanna nie patrz na to przez aspekt tego, ze ma 30 lat i jest zawodnikiem, byl tez mistrzem od pieciu lat, ten pas to byla częśc jego samego. Moze teraz jak go stracil wróci glodny, wsciekly Silva z nowym wachlarzem możliwosci ...
Szacuny
510
Napisanych postów
8840
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
54407
Oses:
"Lepiej czasem zapłaczący, ale podnoszący się po upadku niż gruboskórny macho Twardziel który tylko walczy ze słabszymi... Nogueira jak przegrał z Fedorem też sobie popłakiwał... To też jest*****?"
Ale Nogueira płakał z bólu
A tak apropo Wanda - piszecie, że się załamał z powodu porażek...
O.K. ale dla mnie twardzielem większym jest ktoś, kto się umie pogodzić z porażką niż płakać po takiej, a wstać i iśc dalej. Wiadomo że życie nei jest usłane różami dla nikogo. Raz na wozie, raz pod i Waldek powinien o tym wiedzieć, więc zamiast płaczu, powinien od razu myśleć co zrobić, żeby odzyskać pas! Waldek przez 5 lat dzierżenia swojego pasa miał chwilami bardzo łatwo (nie twierdze, że sam sobie wybierał przeciwnikow, bo tych sobie nie wybierał - za to go cenię - walki z CC i walka z Huntem np.). Co do płaczu - to chyba ich cecha narodowa - Brazylijczyków (chociaż może się mylę, bo to zapewne sprawa indywidualna). W jednym z wywiadow Silva stwierdził, że się popłakał na lotnisku w Japonii, gdy zadzwoniła żona i powiedziała, że urodziła mu syna właśnie.
Sogów nie odbijam, jak podobała Ci się moja wypowiedź, to wejdź na www.pajacyk.pl !
Szacuny
0
Napisanych postów
385
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3284
Wg mnie jedno drugiego nie wyklucza. Po walce sie poplakal, ale jak juz sie pozbiera i wkoorviony zabierze sie za trening to moze jeszcze wiele razy zafundowac KO w swoim dawnym stylu.
Z tym placzem natomiast, nie wiazalbym tego raczej z sama narodowoscia tylko z podejsciem Brazylijczykow do walki. Jesli choc w polowie tak wierza w Boga, jego pomoc itd. to wole sobie nawet nie wyobrazac co Wand musial czuc po porazce.