wszyscy rodzice tak mają. moi niestety też. u swojego lekarza usłyszała, że od gainera to wątroba.. to nerki.. bla, bla. no i awantura. a potem kazałem jej pogadać z profesionalnym lekarzem sportowym. pogadała i już nie mam kłopotu. przetłumaczył jej. ehh... polscy lekarze.
albo się przyzwyczaisz, albo zwariujesz