Jak dla mnie japonskie jj to wszystko w jednym czyli dokladnie nic.
Dokładnie. Renschu, trenując powiedzmy 3x na tydzień (standard) stójkę rzuty i parter, uczysz się o wiele wolniej niż trenując np sam parter 3 razy w tygodniu. No chyba że w danej sekcji kładą większy nacisk na daną płaszczyznę walki.
U mnie kładli większy nacisk na stójkę, na parter znikomy, a stójka dzielona była pomiędzy full kontaktowe karate i tajski boks. Nie wiem jak w ju jitsu japońskim ale zdaje mi się że podobnie jest wszystko po trochu tak jak Michał napisał, o ile się nie mylę to tam chyba broń też dochodzi?
Ja bym Ci polecał bjj.
Zmieniony przez - Kazik86 w dniu 2007-01-11 23:08:36
Dokładnie. Renschu, trenując powiedzmy 3x na tydzień (standard) stójkę rzuty i parter, uczysz się o wiele wolniej niż trenując np sam parter 3 razy w tygodniu. No chyba że w danej sekcji kładą większy nacisk na daną płaszczyznę walki.
U mnie kładli większy nacisk na stójkę, na parter znikomy, a stójka dzielona była pomiędzy full kontaktowe karate i tajski boks. Nie wiem jak w ju jitsu japońskim ale zdaje mi się że podobnie jest wszystko po trochu tak jak Michał napisał, o ile się nie mylę to tam chyba broń też dochodzi?
Ja bym Ci polecał bjj.
Zmieniony przez - Kazik86 w dniu 2007-01-11 23:08:36