Pelash, skoro Twoja mama jest taka akuratna i koniecznie musi wiedzieć "co medycyna na to", to powiedz mamie, żeby dowiadywała się porządnie a nie od strony zadka. Rozumiem, że w sprawie astmy oskrzelowej nie będzie radzić się urologa, dlaczego zatem z problemem sportowym idzie do zwykłego, niedouczonego w tych kwestiach konowała? Niech zainwestuje swój czas i idzie do lekarza sportowego. Albo niech zadzwoni do ośrodka medycyny sportowej. Pośmieją się z niej trochę, potraktują z pobłażliwością... potem jak będziesz chciał walić koksy to będzie wstydziła się zaprotestować 

"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
