W moim przekonaniu kolego powinieneś w ogóle dać sobie spokój z odżywką lub dietą. Może po prostu potraktuj trening czysto rekreacyjnie i tyle? Jeśli chcesz mieć jakieś tam efekty to każdy Ci powie, albo powinien powiedzieć: dieta. A tak się składa, że dieta to
harmonogram posiłków zbilansowanych, które nie zawsze są zgodne z tym co chciałbyś, albo nie chciałbyś jeść bez niej. Tak samo wygląda trening. Jeśli jest na masę to zakłada ileś tam powtórzeń, serii, dni ćwiczenia itp. Nie możesz sobie pójść na siłkę (albo nie pójść, bo za daleko i lepiej sobie chipsy podczas Klanu zjeść) i tak sobie raz coś podnieść, potem co innego podnieść, pogadać, popatrzyć na innych, no może teraz sobie poskaczesz, a za chwilę się położysz... Ni ma kolego! Zasuwasz zgodnie z planem i już. Tak samo dieta - nie ma że boli. Be a man! jak mówi Coleman, a nie: to za słodkie, tamto za suche, to za kwaśne - pussy jesteś powiedziałby Coleman. Doprawdy rozbiłeś mnie tekstem, a że to zadupie, tego za dużo, tamtego za mało...
OK - konkret... Moim zdaniem EGG nie jest dobry. Sam producent poleca go przede wszystkim osobom nie tolerującym innych białek, w tym pochodzenia mlecznego. Jeśli nie jesteś w tej grupie wybierze Ostrowię jako optymalny produkt w kategorii jakość/ceny, a od aspektu ekonomicznego wyszliśmy.