Przy wzroście 180cm nie przekraczałem wagi 65kg. Przeważnie wahało się to między 60-63kg i za nic więcej. Wiem, powiecie: dieta. Owszem, pochłaniałem takie ilości jedzenia i... nic.
Któregoś dnia postanowiliśmy z kumplami pójść na siłownię (były ferie, była za darmo więc czemu nie) i dzięki temu ćwiczę do dziś. Teraz to nie jest kaprys jaki był wcześniej, teraz to coś więcej, to sposób na życie, to hobby, to sport - coś co daje mi siłę i zdrowie
Pozdrawiam
P.S. Teraz waże ok. 90kg i choć jest troche tłuszczyku to jestem zadowolony z tego co osiągnąłem do tej pory


