1) wg mnie,ale to jest tylko wg mnie
kazde miesnie potrzebuja regeneracji i ja bym ich codziennie nie trenowala, chociaz wydaje mi sie tez ze to zalezy od intensywnosci... bo wiadomo ze jak ktos zamierza robic tylko po 30 brzuszkow to w niczym nie przeszkadza aby robic to codziennie
ja jak zaczynalam cwiczyc brzuch to cwiczylam go 5 dni w tyg, potem 4 i teraz niby 3. Mówie niby bo sa tygodnie gdzie cwicze tylko raz (co w sumie za malo)
2) w "KiF-e" czytałam ze brzuch najlepiej cwiczyc po aerobach
3) moze masz po prostu jeszcze słabo wycwiczone. Ja cwicze brzuch okolo 5 lat juz, do tego dochodzi ogolna dosc duza aktywnosc i ja nawet jak siedze to mam brzuch wciagniety nie wysilajac sie. Wciagniety brzuch raczej przyjdzie z czasem
jak juz miesnie beda mocne
kazde miesnie potrzebuja regeneracji i ja bym ich codziennie nie trenowala, chociaz wydaje mi sie tez ze to zalezy od intensywnosci... bo wiadomo ze jak ktos zamierza robic tylko po 30 brzuszkow to w niczym nie przeszkadza aby robic to codziennie
ja jak zaczynalam cwiczyc brzuch to cwiczylam go 5 dni w tyg, potem 4 i teraz niby 3. Mówie niby bo sa tygodnie gdzie cwicze tylko raz (co w sumie za malo)
2) w "KiF-e" czytałam ze brzuch najlepiej cwiczyc po aerobach
3) moze masz po prostu jeszcze słabo wycwiczone. Ja cwicze brzuch okolo 5 lat juz, do tego dochodzi ogolna dosc duza aktywnosc i ja nawet jak siedze to mam brzuch wciagniety nie wysilajac sie. Wciagniety brzuch raczej przyjdzie z czasem
jak juz miesnie beda mocne"Ten tylko jest wolny,
kto na wysokość wstępuje bez uciech,
a schodzi z niej bez żalu..."
i dlatego sie pytam czy warto maksymalnie przemeczac sie w tych cwiczenia, czy tez nie przyniesie mi to takiego efektu.Poniewaz brzucho ciagle mam spory (przynajmniej mi sie tak zdaje) a ogolnie schudlem prawie 20kg
a miesnia wydaje mi sie ze mam 