Tak jak wczesniej napisałem, zeby sie wypowiadać, trzeba mieć jakąś wiedzę, dziewullo; Ty natomiast przeczytałes tylko post o ofiarach śmiertelnych parę tematów poniżej - i na dodatek niedokładnie. Kolega MBlaster wyliczył zawodowych kulturystów, którzy odeszli przedwcześnie, a ty przypisałeś to sterydom, mimo że MBlaster wspomniał, iż przyczyny śmierci były różne . Oto one, do Twojej informacji:
Eric Otero - przyczyna: infekcja krwi przez chory ząb(banalne, prawda?)
Paul DeMayo - przedawkowanie heroiny(nieładnie, ale daleko od sterydów)
Ray McNeil - zastrzelony przez żonę(jeszcze dalej, nie?)
Lecimy dalej: Munzer i Benaziza zmarli od przedawkowania diuretyków bezpośrednio po konkursach.Diuretyki to oczywiście patologia sportu, niemniej jednak nic wspólnego ze sterydami nie mają, a tzw. młodzi adepci żelaznego sportu, których to chcesz przestrzegać, nie wiedzą nawet o ich istnieniu, i dopóki nie osiągną poziomu zawodniczego, nie muszą wiedzieć (podobnie jak Ty-bez obrazy).
Kawak, Youngblood, Whitsett, Leffler - atak serca. Być może sterydy były przyczyną pośrednią (jak są nimi często alkohol,narkotyki,kawa,papierosy,stres,zanieczyszczenia itp.), ale ta przypadłość to choroba cywilizacyjna, bardzo powszechna wsród naszej populacji, nie oszczędza nawet pozornie zdrowych, 30-40letnich ludzi.Kawak i Youngblood byli około pięćdziesiątki, żyli intensywnie - nie takie to więc dziwne ani zaskakujące - nikt nie zna dnia ani godziny...
Ale do rzeczy: Mike Francois żyje i ma sie dobrze. Zachorował na chorobę, która jest bardzo rzadka i lekarze nie potrafią zdiagnozować jej przyczyny i nie przypisują jej bynajmniej sterydom, ponieważ w tym samym stopniu zapadają na nią młode dziewczyny, starcy, dzieci, hydraulicy i zawodowi kulturyści - i to jest opinia fachowców, z którą nie możesz polemizować.
Czy teraz Mike Francois jest dalej w twoich oczach d****em? Bo jeśli powodem tego jest sam fakt, że brał sterydy, to nie powinieneś interesować się zawodowym sportem w zadnej dziedzinie, bo nie ma dziś profesjonalnego sportu bez dopingu. Doping jest właśnie dla profesjonalistów, jak Francois - nie dla młodocianych adeptów kulturystyki, o których wspomniałeś, więc ostrzegaj ich i walcz ze znieczulicą, ale nie obrażaj wspaniałego zawodnika i człowieka, o którym nie wiesz nic. Pozdrawiam!