Podczas Arnold Classic 2019 wszystkim w oczy rzuciły się niezbyt estetyczne mięśnie brzucha Roelly Winklaara. Fani zadawali sobie pytania: Czy ma to związek z przepukliną? A może miał wzdęcie jelita albo był to tylko skurcz? W Internecie pojawiły się opinie, że z pewnością nie jest to przepuklina, ani wzdęcie, bo wówczas cały korpus byłby wydęty. Prawdopodobnie był to skurcz spowodowany odwodnieniem, co w połączeniu z jego palumboizmem wyglądało to naprawdę kiepsko.

Z pewnością nie umknęło to uwadze sędziów i przez to był poza top 3. Winklaar najwyraźniej nie był gotowy na Arnold Classic i nie trafił z formą. Chyba najwyższa pora pozwolić swojemu ciału zresetować się, by nie było wstydu na Olympii 2019...

ZOBACZ: Palumboizm- zmora współczesnej kulturystyki

Roelly Winklaar przeprasza fanów za występ na Arnold Classic