witam
kolege od kilku dni zaczelo bolec w okolicach lewego zebra i promieniuje do najszerszego grzbietu. ciezko mu sie chodzi i oddycha a na treningu masakryczny bol odczuwa. nie wie czy to jakas kontuzja czy nerwobol czy to moze jakis narzad wewnetrzny ... smaruje te okolice BEN-GAYem ale to nic nie daje. dodam jeszcze ze jest on juz miesiac na cyklu prop+deca.
posta napisalem tutaj bo nie za bardzo wiedzialem w jakim dziale napisac
z gory thx za odpowiedz
kolege od kilku dni zaczelo bolec w okolicach lewego zebra i promieniuje do najszerszego grzbietu. ciezko mu sie chodzi i oddycha a na treningu masakryczny bol odczuwa. nie wie czy to jakas kontuzja czy nerwobol czy to moze jakis narzad wewnetrzny ... smaruje te okolice BEN-GAYem ale to nic nie daje. dodam jeszcze ze jest on juz miesiac na cyklu prop+deca.
posta napisalem tutaj bo nie za bardzo wiedzialem w jakim dziale napisac
z gory thx za odpowiedz
>>"jak booli-jak puuchnie<<
Krzysztof Piekarz
Sam kolega widzi- smaruje maścią-nie pomaga... Nie wiadomo, i nie bedzie wiadomo, co mu do końca jest jeśli nie zaczerpnie porady specjalisty. Nie wiemy czy mieszać w to cykl, czy kontuzję jakiej może się nabawił, czy może jakieś przemęczenie powodujące ból serca, który promieniuje aż do tych stref... Lekarz->leczenie->wyleczenie