No to już zdecydowanie lepiej....
btw. widze że tak jak i ja nie możesz usiedzieć na miejscu...
i podobnie u mnie jest to często przyczyna jakichś kłopotów.
No ale wracamy do tematu
"No ale do czasu, przetrenowalam sie, trafolam do szpitala, no i lekarze zabronili mi trenowac, mam zwolnienie z w-f, no i zakaz wszelkich wysilkow, ja tak dlugo nie wytrzymam..."
Nie wiemy tak naprawdę co się stało? czy było to zwykłe nadwyrężenie mięśni (z tego co piszesz dalej to chyba raczej nie) czy może jakaś powazniejsza kontuzja?
"no ale jak postanowilam wrocic do trenowania to znowu szpital..."
i tu błąd! bo zrobiłaś to prawdopodbnie bez konsultacji z lekarzem,
i nie wiemy (a ty pewnie już wiesz) jakie to ma konsekwencje, i jak odbije się na twoim zdrowiu...
"wiec ja nie wiem jak mam jesc i ile, co mam brac i ile, no i jak moge cwiczyc i ile, bez powtornego pobytu w szpitalu????????"
Bez wiedzy na temat twojego urazu chyba nikt ci nie powie jak masz ćiwczyć
ja odradzam wszystkie ćwiczenia (bo zdaje mi się że to było coś powaznego)
robione na własną rękę... lekarz pozawoli - inna sprawa wtedy można coś pokombinować.
Zaś co do diety to właściwie nie widze przeszkód, zapodajemy nisko węglowodanową (ograniczamy je do niezbędnego minimum) i może z niskim lub normalnym tłuszczykiem(zależy jeszcze ile masz własnego tłuszczyku) i do przodu, dokladniejsze porady - poczytaj dział Dieta (również w wyszukiwarce) na pewno coś znajdziesz...
Co do "brania" to narazie proponowałbym zaczekać, bo właściwie chyba suplementy ograniczałyby się do
Therma Pro i Ultra Ripped (ostatnio polecane) możesz poczytać o Chitosanie i HCA (w sklepiku hi-teca)
ale nie są one konieczne, można spokojnie dać sobie radę bez nich
Wyjaśnij niejasnośći a wszystko bedzie jasne
Głowa do góry
Chciałbym iść do nieba ze względu na klimat, ale wolę iść do piekła ze względu na towarzystwo
Zmieniony przez - flajek w dniu 2002-08-13 22:46:32