Panowie, jak to się mówi przegiołem pałę i się popaliłem, mimo ładnego zrzutu fatu trochę mieśa poszło, ale to mea culpa, bo zapaliłem się na maxa, że będę zrzucał fat i zadażało mi się dorzucać po serii więcej, i zdażało mi się robic serie do upadku- także piszę to, może jak ktoś bedzie to czytał, to się powstrzyma przed tym co ja zrobiłem

już więcej nie przegne, lepiej trochę nie dotrenować niż sie popalić, mam nadzieje że wmiarę szybko odrobie straty, a teraz 3-4 tyg redukcji
i włąśnie zastanawiam się czy robic tak jak w tym planie, bo zastanawiam się nad podziałem każda grupa 2 razy w tygodniu w tygodnie w podziale
klata+barki+tric+brzuch- nogi+plecy+bic? jak możecie podpoiwedzcie coś, wsumie z poprzedniego planu też byłem zadowolony tylko jak napisałem przeginałem z dorzucaniem serii do założenia i szarżowaniem z powtórzeniami