Witam!
Ostatnio często mam tak, że chętnie bym sobie poćwiczył, ale akurat nie mam ochoty ćwiczyć danej partii ("ehh poćwiczyłbym sobie klatę a utaj muszę te głupie bary:/"), albo po prostu mi się nie chce i się wykręcam przed samym sobą jaimś głupim wykrętem w stylu "lepiej sobie popisać na gg" "za mało zjadłem" "jestem zmęczony" itp.:/
Macie jakieś porady jak się przełamać i pomimo lenistwa kotynuować ćwiczyć?? Kiedyś miałem "muszę ćwiczyć, będę więksy silnijszy i wtedy ta X na nie spojrzy" ale to już dawnominęło.. Pomożecie?
Ostatnio często mam tak, że chętnie bym sobie poćwiczył, ale akurat nie mam ochoty ćwiczyć danej partii ("ehh poćwiczyłbym sobie klatę a utaj muszę te głupie bary:/"), albo po prostu mi się nie chce i się wykręcam przed samym sobą jaimś głupim wykrętem w stylu "lepiej sobie popisać na gg" "za mało zjadłem" "jestem zmęczony" itp.:/
Macie jakieś porady jak się przełamać i pomimo lenistwa kotynuować ćwiczyć?? Kiedyś miałem "muszę ćwiczyć, będę więksy silnijszy i wtedy ta X na nie spojrzy" ale to już dawnominęło.. Pomożecie?
Ulubieńcy - Wikibokser, ten od Yiu-Tubitsu, Sensei(99999), Jarzyn, Jaguar, Frosti
Krzysztof Piekarz