tytułem wyjaśnienia - nie pamiętam nazwiaka japonczyka. może któryś z modów poprawi?
wiec w sumie nie ma o czym dyskutować. walka była bez fajerwerków, wygrana w starym dobrym stylu Mino (mój ulubiony fighter), co było do przewidzenia.
zastanawia mnie tylko, czy DSE specjalnie dali mu japończyka, licząc, ze po tak długiej przerwie bedzie w gorszej dyspozycji i da sie pokonać?
taka sama historia była przeciez z Wandem i chyba taka sama z Hendersonem - czy Sakakibara niczego sie nie nauczył? przeciez w ten sposób śrubuje tylko wyniki czołowym zawodnikom. Sakuraba to rodzynek w mdłym cieście japońszczyzny. ambicja ,zeby legendę MMA pokonał japończyk?
wiec w sumie nie ma o czym dyskutować. walka była bez fajerwerków, wygrana w starym dobrym stylu Mino (mój ulubiony fighter), co było do przewidzenia.
zastanawia mnie tylko, czy DSE specjalnie dali mu japończyka, licząc, ze po tak długiej przerwie bedzie w gorszej dyspozycji i da sie pokonać?
taka sama historia była przeciez z Wandem i chyba taka sama z Hendersonem - czy Sakakibara niczego sie nie nauczył? przeciez w ten sposób śrubuje tylko wyniki czołowym zawodnikom. Sakuraba to rodzynek w mdłym cieście japońszczyzny. ambicja ,zeby legendę MMA pokonał japończyk?
Krzysztof Piekarz
,po takich walkach mozna dojsc do stwierdzen jaka przepasc jest miedzy poszczegolnym ludzmi w walce wrecz,to jak tygrys i kociak dachowiec.

moderator, a wie...