Witam,
jako, ze kilka dni temu skończylem cykl oparty na produktach BSN tj. cell mass i
no-explode (podobnych do storma i shocka) sprobuje je porownac.
Najpierw stacki:
Zarowno cell mass jak i storm grepe. W smaku lepszy cell mass, storm dla mnie ma za mocny aromat, jak juz testerzy zauwazyli takie troche tanie wino- ale tez da sie wypic... Rozpuszcza sie za to chyba lepiej niz produkt BSN-u. To tyle odnosnie stackow..., bo co innego mozna napisac po jednej probce.
Jezeli zas chodzi o boostery, to na poczatku napisze swoje odczucia o tych produktach w ogole.
Ostatni dzien kiedy bralem no-explode to byt wtorek a w srode (juz bez) mialem najgorszy trening od dlugiego czasu...
Nic sie na tym treningu nie kleilo, ledwo dotrwalem do konca. Wniosek dla mnie, ze no-explode dzialal.
Wczoraj mialem day off a dzis testowalem shocka. Wrazenia jak najbardziej pozytywne, trening nadzwyczaj udany. W smaku oba produkty (punch) jak dla mnie nie za bardzo... Shock chyba troche lepszy nie bylo po nim przynajmniej gorzkiego posmaku przez jakis czas, ktory mialem w ustach po no-explode... Jednak najwazniejsze jest dzialanie, a te duzo lepsze wywolal u mnie shock. Mimo, ze tylko jedna porcja (no-explode dawalem 2) dalo sie go odczuc, produkt warty plecenia.
Pozdr.