Widziałem takie mleko dla dzieci z problemem hormonu laktozy i miało ono 0,4 grama cukru mlecznego (laktozy) w 100 ml. Było to mleko 1,5% tłuszczu, białka miało dużo (
5 gram na 100 ml). Ale cena (3,20 za 0,5 litra) mnie odstraszyła
Typowych, "dorosłych" mlek niskolaktozowych nie widziałem, więc będę musiał pozwiedzać supermarkety za tym całym Maćkowym :)
BTW. Widziałem coś innego - napój sojowy (chyba Alpro), gdzie głównym hasłem na kartonie było (0% Lactose). Kosztował 6 złociszy za litr, ale jestem prawie pewien (choc nie sprawdziłem dokładnie), że musi jednak zawierać jakieś weglowodany proste (w innej formie niż laktoza).
Przy najblizsżej wycieczcze do Reala powiem dokładnie co i jak.
-----------
A ja się troche pośpieszyłem jak zwykle :)
FABIO : mówisz, że reszta to maltodekstryny, czyli tak czy owak węglowodany proste. Czyli że dla diety KATO tak czy owak takie mleczko nie będzie dobre i będzie jak każdy weglowodan wytrącać z katozy ?
Heh, zamiast pomyśleć to ja utożsamiłem laktozę z ogólna liczbą weglowodanów w mleku.......a mogło byc tak pieknie

, chyba że się myle i rzeczywiście tak jest ?
Zmieniony przez - YaroZ w dniu 2002-07-17 13:56:37