Witam nie wiedzialem gdzie to napisac wiec napisze tutaj.
3,5 tygodnia temu przy wyciskaniu na barki poczulem dziwne uczucie w lewym barku zacza mi on strzelac przy robieniu ruchu reka w gore i w dol.
Bylem juz u lekaza zapisal mnie na jakies naswietlanie(nic nie pomoglo), potem skierowal do ortopedy ktory przepisal mi fastum zel ktory juz mi sie skonczyl i tez nic mi nie pomogl.
Na poczatku troche bolal ale to byl leciutki bol. Po kilku dniach bul ustal ale do tej pory bark jak strzelal tak strzela. Przez ten miesiac nie cwiczylem bo mi lekaze zakazali :P
Moze mam go rozcwiczyc czy cos?
PROSZE BLAGAM O POMOC!!! z gory dzieki
3,5 tygodnia temu przy wyciskaniu na barki poczulem dziwne uczucie w lewym barku zacza mi on strzelac przy robieniu ruchu reka w gore i w dol.
Bylem juz u lekaza zapisal mnie na jakies naswietlanie(nic nie pomoglo), potem skierowal do ortopedy ktory przepisal mi fastum zel ktory juz mi sie skonczyl i tez nic mi nie pomogl.
Na poczatku troche bolal ale to byl leciutki bol. Po kilku dniach bul ustal ale do tej pory bark jak strzelal tak strzela. Przez ten miesiac nie cwiczylem bo mi lekaze zakazali :P
Moze mam go rozcwiczyc czy cos?
PROSZE BLAGAM O POMOC!!! z gory dzieki
Krzysztof Piekarz
