a ja mam jeden przyklad polskiego freestaylowca ktory i tu i tu sobie dobrze radzi i radzil
a nazywa sie massey obecnie jezdzi na rozne freestayle i ztego co czytam to wsztyscy mowia ze ma najlepszy rzut i technike tez i wszystki gry jeden na jeden wygrywa tak pisza
wydal jzu 2 mixtapy podobno sa dostepne w niektorych skateshopie w polsce
on jest raperem wedlug mnie kiepskim i powinien sie za kosza zabrac !!!
znacie moze przeboj "basketball" hip hopowy to on wlasnietam jest z trzecim wymiarem
teraz zapodam tekst z jego stronki
www.massey.prv.pl i wiem ze to co tam pisze to nie jest zsciema bo jak bylem maly czytalem w gazecie o nim i byly tez wywiady bo byl bardszo dobry dunki tez niezle walil przy wzroscie 185 chyba
Mając 8 lat pierwszy raz wziąłem do ręki piłkę. Stało się to po obejrzeniu przeze mnie pierwszego meczu NBA w telewizji. Początkowo ćwiczyłem w piwnicy, gdzie zamontowaliśmy obręcz. Potem na szkolnych boiskach i sali ćwiczyłem pierwsze zwody. Moim pierwszym trenerem był mój stary. Choć nie jest żadnym trenerem i nigdy nim nie był, nauczył mnie tego, czego żaden z późniejszych trenerów mi nie przekazał. To, że tylko najsilniejsi przetrwają, i że liczy się serce do gry, a nie same umiejętności czy wzrost.
Po pierwszych amatorskich podrygach nadszedł dzień, w którym przyjęli mnie do sekcji młodzików klubu Noteć Inowrocław. Mając za sobą pierwsze mecze, wyjazdy i zdobyte punkty, wiedziałem, że przede mną jeszcze wiele pracy.
Przechodząc wszystkie kategorie wiekowe w tym klubie, dotarłem do drużyny juniorów, gdzie w sezonie 97/98, grając w pierwszym składzie, skończyłem sezon ze średnią 13 pkt. na mecz. Następny sezon to debiut w ekipie seniorów Noteci - III ligi. Już w pierwszym meczu (wygranym) przeciwko Polpak Świecie uzyskałem 31 pkt. wychodząc z ławki. W rezultacie sezon 98/99 skończyłem jako najlepszy strzelec III-ligowego teamu. Także w tym sezonie bardzo dobre występy w lidze szkolnej - rekord sezonu 42punkty!!!
Rok 1999 to pierwszy kontrakt z ITK-Noteć i występy w pierwszej drużynie seniorów, między innymi z Eddie'm Smithem i Johnem Jacksonem. Następny sezon to pobyt w tym samym klubie i pojedynki 1 na 1 na treningach z Kevinem Turnerem. Najlepszy mecz w sezonie przeciwko Polonia Warszawa - 16 pkt. - 5 asyst.
Sezon 2001/02 to przejście do Resovi-Rzeszów, gdzie rozegrałem swój najlepszy sezon. Grając średnio 14 min. w meczu, miałem średnią 11 pkt. Bardzo udany sezon w młodej drużynie, gdzie kilka razy moje akcje przesądziły o zwycięstwie Resovi.
Najlepsze mecze w tym sezonie to:
- przeciwko SKK Szczecin - 26 pkt. i 7 asyst,
- przeciwko Mickiewicz Katowice - 21 pkt., 21 min. gry,
- przeciwko Polonia Przemyśl - 20 pkt., 23 min. gry,
- przeciwko Start Lublin - 18 pkt. (4x3),
- przeciwko Polpharma - 16 pkt.,
- przeciwko Kotwica Kołobrzeg - 16pkt.
Sezon 2002/03 - od początku sezonu pobyt w Resovi, potem - po rozpadzie drużyny z przyczyn finansowych - przejście na trzy miesiące do MTS-Kwidzyn. Po tym sezonie zdecydowałem, że nie będę dalej grał zawodowo, a skupię się na streetballu i muzyce
dlaczego skonczyl z koszem nie wiem ale ja mysle ze gdyby grla nadal a nie rezygnowal bylby wielkim graczem
krzysztof szubarga kolejny wychowanek noteci obeecnie jeden z najzdolnieszych rozgrywajacych mlodego pokolenia w polsce ale massey wedlug mbie gdyby teraz gral bylby o wiele lepszy od szubargi a to chyba o czyms swiadczy
wielu ludzi w nasszym miescie on w****ia(mnie tez) bo sie za duzo wozi i kozaczy ale ja go szanuje za to ze naprawde ma wielki talent do koszykowki ale nigdy nie zrozumiem dlaczego zrezygnowal z zawodowstwa
podobny do iversona co??