Szacuny
4
Napisanych postów
159
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
5247
Hej,
Na drugi dzień wszystko było w porządku To nie było przecież tak, że nagle mi "odwaliło". Od dawna już kąpałem się jesienią i wiosną, a organizm się w końcu przystosował. Chociaż nie ukrywam, że za pierwszym razem było trochę adrenaliny, bo byłem tylko z kumplem i nie wiedziałem czy łatwo się wychodzi z takiej "dziury". No i zamiast wybić przerębel w jakimś płytkim miejscu poszliśmy na całość, i było tam dobre parę metrów głębokości. Fajne uczucie jest po takiej "akcji" - najpierw się człowiek zmęczy i spoci rąbiąc siekierą, a później może się schłodzić . Polecam bardzo, ale po odpowiednim przygotowaniu. pozdrawiam
"Wszyscy ludzie są tacy sami, chcą szczęścia i nie chcą cierpieć"