juz napisalem to w innym temacie ktory dotyczyl zma ale chyba nikt nie zauwazyl wiec zakladam nowy temat
ale przechodzac do meritum to chodzi mi o to ze czytalem w jakims pisemku dla kobiet (nie, sam nie kupuje takich gazet, u dziewczyny lezalo
) ze cynk przyjmowany w dawkach przekraczajacych fizjologiczne moze miec dzialanie rakotworcze. Prawda to czy tylko jakas plotka?
Pozdrawiam!
ale przechodzac do meritum to chodzi mi o to ze czytalem w jakims pisemku dla kobiet (nie, sam nie kupuje takich gazet, u dziewczyny lezalo
) ze cynk przyjmowany w dawkach przekraczajacych fizjologiczne moze miec dzialanie rakotworcze. Prawda to czy tylko jakas plotka?
Pozdrawiam!
Codzien widze wiecej, wiem wiecej ....
Krzysztof Piekarz
